D.va Online - twarzą w twarz z cosplayem

D.va Online - twarzą w twarz z cosplayem

Poznajcie Yukeshiro, śliczną cosplayerkę z Polski, którą wykonała już nie jeden strój D.vy. Trzeba przyznać: pasuje jak ulał!

Cześć. Powiedz nam parę słów o sobie.

Hej, jestem Ania, ale w internecie jestem głównie znana jako Yukeshiro. Moja cosplayowa przygoda sięga 2008 roku, lecz dopiero niedawno mogę powiedzieć, że zajmuję się cosplayem na serio.

Skoro tak, dlaczego wybrałaś akurat cosplay z uniwersów Niebieskich?

Moja pasja do gier Blizzarda sięga czasów, kiedy jako młodzik męczyłam kampanię w StarCraft Broodwar. Od czasu kiedy cosplay stał się moim hobby bardzo chciałam zrobić jakiś cosplay, żeby w ten sposób pokazać moją miłość do StarCrafta. Oglądałam streamy długimi godzinami i miałam okazję oglądać nawet kilka turniejów StarCrafta II na żywo podczas Intel Extreme Masters.

Czy D.Va to Twój ulubiony cosplay?

TAK!!! To zdecydowanie mój ulubiony cosplay!

Czy marzysz o wcieleniu się w jakąś inną postać z uniwersów Blizzarda?

Moim pierwotnie wymarzonym cosplayem była - i nadal pozostaje - Kerrigan. Niestety, pomimo tego, iż mój warsztat i moje umiejętności z roku na rok rosną, to czuję, że jeszcze nie byłabym w stanie należycie jej przygotować.

Skoro inspiruje Cię StarCraft oraz Kerrigan, dlaczego ostatecznie wybrałaś postać z Overwatch?

Overwatchem interesowałam się od momentu pierwszych zapowiedzi. Uważnie śledziłam co Blizzard znowu kombinuje, już w głowie planując jaki strój mogłabym zrobić. Jeszcze przed oficjalną zapowiedzią D.Vy przymierzałam się do cosplayu Widowmaker, gdyż bardzo lubię grać snajperami, a sama Widow bardzo mi się podoba. Jednak kiedy Blizzard oficjalnie ujawnił nową bohaterkę - proplayerkę Starcraftową, śliczną, zadziorną koreankę, której strój, paleta kolorów i zachowania uwiodły mnie od pierwszego wejrzenia - już wiedziałam kim będzie moja ulubiona postać w w tej grze!

Haha, takiej ścieżki dojścia do D.Vy się nie spodziewałam. Jak na tę ideę zareagowali Twoi znajomi i fani?

Niedługo później moja skrzynka z wiadomościami została zalana słowami zachęty i wsparcia. Wielu ludzi uważało, że pasuję na D.Vę zarówno z charakteru jak i z wyglądu, a ja sama coraz bardziej się do niej przywiązywałam. Dzisiaj mam za sobą cosplaye dwóch oficjalnych skinów D.Vy - klasycznego i Palanquin, a także dużo wariacji na jej temat - piżamową, szkolną, codzienną, plażową...

Czy masz jakieś plany co do kolejnych kompozycji - prócz, oczywiście, wspomnianej wcześniej Królowej Ostrzy?

Mam nadzieję, że czeka nas jeszcze wiele fajnych skinów do Hany, które mogłabym wziąć pod swój warsztat. Love D.Va! ;)

Załączone do artykułu zdjęcia pochodzą z profilu Yukeshiro w serwisie Facebook. Za ich udostępnienie oraz udzielenie wywiadu serdecznie dziękujemy!