Dzień 2 Leicester - Podsumowanie - Spoiler Alert!

Dzień 2 Leicester - Podsumowanie - Spoiler Alert!

Sobota sobotą. Pikniki, imprezy. To nas nie interesuje. Mamy dzień drugi zawodów w Leicester za nami! Z grupy awansowali: Team Dignitas i Fnatic. Przyjrzyjmy się jak wyglądały mecze w Grupie B.


The Sandwich Monkey vs Team Dignitas


Rozstawienie:

Team Dignitas:

Bakery - Rehgar

Snitch - Tassadar

JayPL - Muradin

Mene - Kael'Thas

Wubby - Sonya

The Sandwich Monkey:

adrd - Lili

ETFonTop - Stitches

Pheilox - Malfurion

Lampi - Li-Ming

Crozzbi - Greymane

TSaM zaczęło zawody od bardzo trudnego przeciwnika. Już po drafcie było widać, że chcą ich zaskoczyć. Zobaczyliśmy Lili, która nie pojawiała się na scenie od połowy roku 2015. W dodatku zagrany został przez nią Smok na 10 poziomie, a Malfurion dołączył do niej z Twilight Dream. Bardzo agresywny wybór obu supportów starał się połączyć hookiem Stitchesa i wyłapywać zawodników Dignitas. Niestety solidna gra drużyny Bakery'iego i brak większych błędów nie pozwolił na uzyskanie przewagi dla Sandwich Monkey. Dodatkowo brakowało im wymagane wave clearu, który pozwoliłby walczyć na shrine'ach. Pierwsza mapa więc padła łupem Team Dignitas.


Rozstawienie:

Team Dignitas:

Bakery - Uther

Snitch - Xul

JayPL - Muradin

Mene - Kael'Thas

Wubby - Thrall

The Sandwich Monkey:

adrd - Falstad

ETFonTop - Johanna

Pheilox - Rehgar

Lampi - Li-Ming

Crozzbi - Leoric

Niesamowita gra w wykonaniu adrd. Dzięki jego rotacjom i umiejętnościom udawało im się utrzymywać niewielką przewagę w early game. Jednak to Dignitas zdobyło pierwsze i drugie pająki co pozwoliło im zdobyć więcej doświadczenia i wyjść do przodu. TSaM miało swoją szansę na powrót do tej gry kiedy starali się wpłacić. Jednak nie udany teamfight i strata 50 gemów bardzo mocno ich zabolała. Nie udało im się odzyskać już utraconej przewagi i zakończyło się to drugą mapą dla Dignitas. Mimo naprawdę rewelacyjnej gry Polaka było to za mało, aby pokonać mistrzów z Katowic.


Fnatic vs Natus Vincere

Rozstawienie:

Fnatic:

Schwimpi - Li-Ming

Atheroangel - Dahaka

Quackniix - Greymane

Breez - Johanna

smx - Uther

Natus Vincere:

Zarmony - Zagara

AlexTheProG - Muradin

Ethernal - Zeratul

GranPkt - Rehgar

Sportbilly - Falstad

Oddanie Greymane'a Quackniixowi nie może się skończyć dobrze. To jedna rzecz. Drugą była obecność Dehaki, którą grał Atheroangel. Fnatic rozegrało bardzo solidne zawody. Wykorzystali swoją kompozycję do maksimum rotując i łapiąc kolejnych zawodników Na'Vi. Ci natomiast pomimo posiadania Zagary i Zeratula nie mogli stworzyć sobie szansy na odpowiedni Maw i Void Prison. Wynikało to właśnie ze śmierci wcześniej jednego z ich teammate'ów. Czy Muradina, czy Rehgara. 1-0 dla Szwedów.


Rozstawienie:

Fnatic:

Schwimpi - Zagara

Atheroangel - Sonya

Quackniix - Falstad

Breez - Johanna

smx - Kharazim

Natus Vincere:

Zarmony - Dehaka

AlexTheProG - Muradin

Ethernal - Thrall

Sportbilly - Li-Ming

GranPkt - Rehgar

Blackheart's Bay dostarcza nam najlepszych emocji na tym turnieju. Nie licząc oczywiście Towers of Doom w wykonaniu Polaków w Grupie A. Cała gra prowadzona była w minimalnej przewadze Fnatic. Quackniix tym razem dostał w swoje ręce Falstada, a Breeza callowanie słychać było bardzo wyraźnie. Jednak w late game bardzo istotny teamfight wygrany został przez Na'Vi dzięki rewelacyjnemu pozycjonowaniu Sportbilly'ego. Ruszyli na Core, ale Breez z Quackniixem stanęli na wysokości zadania. Obronili Rdzeń, na którym zostało jedynie 24%. Dokonali wpłaty i ruszyli na bazę Natus Vincere, które nie mogło powstrzymać Szwedów i ostatnich wystrzałów. Mapa wygrana przez Fnatic.

Fnatic vs Team Dignitas


Rozstawienie:

Team Dignitas:

Bakery - Rehgar

Mene - Kael'Thas

Wubby - Tassadar

Snitch - Lunara

JayPL - Stitches

Fnatic:

Schwimpi - Greymane

Atheroangel - Sonya

Breez - Johanna

smx - Uther

Quackniix - Falstad

Infernal Shrines przebiegało spokojnie przez pierwszy kwadrans. Równe wymiany, tylko 3 zabójstwa w tym czasie. Potem dopiero zobaczyliśmy Leap + Falling Sword combo ze strony Fnatic. Sprawiało to problemy Dignitas, ale nawet jeśli udawało się przeprowadzić inicjację Szwedom to po zdobyciu zabójstwa i przewagi liczebnej mieli zbyt mało życia, aby móc wykorzystać przewagę. Dopiero na poziomie 20 mogliśmy zauważyć ich przewagę i kontrolę wszelakich objective'ów. Dignitas bało się podejść pod drużynę przeciwną i starać się przejąć kontrolę nad grą, bo najmniejszy błąd w pozycjonowaniu mógł kosztować ich grę. Ale w końcu w 25 minucie na dolnym Shrine'ie wciągnęli Fnatic w swoją pułapkę. Rewelacyjny Cleanse ze strony Bakery'ego na Snitchu kompletnie zmienił wygląd teamfightu mimo dobrej inicajcji drużyny Breeza. Dzięki temu udało się przejąć Punishera i ruszyć na Core kończąc mapę.


Rozstawienie:

Team Dignitas:

Bakery - Uther

Mene - Kael'Thas

Wubby - ETC

Snitch - Falstad

JayPL - Johanna

Fnatic:

Schwimpi - Tyrande

Atheroangel - Dehaka

Breez - Muradin

smx - Rehgar

Quackniix - Li-Ming

Dehaka ponownie wybrana na Cursed Hollow wnosi strasznie duże w przebieg gry. Fnatic pokazało jak ją wykorzystywać do split pushowania i pojawiania się wokół objective'a flankując przeciwnika. Wystarczy powiedzieć, że dopiero szósta danina padła łupem Dignitas. Wszystkie wcześniejsze zostały zabrane przez Szwedów. Od tamtej pory już nie oddali uzyskanej przewagi. W dodatku najpierw Wubby, a potem JayPL ukradli bossa dla Fnatic i mimo obecność Dehaki i odpowiednich rotacji Breez ze swoją drużyną spadł do Lower Bracketu.

The Sandwich Monkey vs Natus Vincere


Rozstawienie:

Natus Vincere:

Zarmony - Tassadar

AlexTheProG - Tyrael

Ethernal - Sonya

Sportbilly - Falstad

GranPkt - Malfurion

The Sandwich Monkey:

adrd - Stitches

ETFonTop - Muradin

Pheilox - Rehgar

Lampi - Kael'Thas

Crozzbi - Li-Ming

Tym razem TSaM zawarło w swoim drafcie wave clear, który jest tak potrzebny na Infernal Shrines. Do tego pojawił się Stitches w wykonaniu adrd. Jednak Zszywa do tej pory na tym turnieju nie do końca spełnia swoją rolę. Zagrany 3 razy przegrał dwukrotnie i tylko raz odniósł zwycięstwo w rękach Dignitas przeciwko Fnatic, a i tak nie wynikało to z fenomenalnej gry. I tutaj było to widać, że brak hooków i kompozycja Na'Vi składająca się z Mighty Gusta, Force Walla i Holy Ground/Sanctification nie dawała możliwość przejścia dla Sandwich Monkey. Do tego stopnia Natus Vincere czuło się mocne, że nawet nie zobaczyliśmy Ice Blocka na Malfurionie. Był to po prostu kawał solidnej gry w wykonaniu zawodników ukraińskiej organizacji.


Rozstawienie:

Natus Vincere:

Zarmony - Johanna

AlexTheProG - Chen

Ethernal - Zeratul

Sportbilly - Li-Ming

GranPkt - Rehgar

The Sandwich Monkey:

adrd - Kael'Thas

ETFonTop - Muradin

Pheilox - Tyrande

Lampi - Sonya

Crozzbi - Tassadar

Ta mapa tak naprawdę nie uciekła spod kontroli Na'Vi nawet na moment. Udało nam się zobaczyć Chena, który stworzył kompozycję z Zeratulem podobną do starych draftów opartych właśnie na Void Prisonie i Stitchesie. Zszywa łapał jeden cel, a Protoss zamykał resztę przy użyciu ulti. Tutaj natomiast taką rolę wyłapywania jednego celu pełnił Alex grający Kega. Również moment, w którym pojawiła się Panda w drafcie nie pozwolił na reakcję dla TSaM. Tyrande musiała zostać zagrana, gdyż to był jedyny pick, który mógł się pojawić obok Tassadara, a jednocześnie gwarantując obrażenia na frontlane Na'Vi. Mimo wszystko było to za mało. Cała gra upłynęła pod dyktandem Natus Vincere i im przyszło zmierzyć się z Fnatic.

Natus Vincere vs Fnatic

Rozstawienie:

Natus Vincere:

GranPkt - Kharazim

AlexTheProG - Muradin

Zarmony - Thrall

Ethernal - Zeratul

Sportbilly - Falstad

Fnatic:

Schwimpi - Zagara

Breez - ETC

Quackniix - Li-Ming

Smx - Rehgar

Atheroangel - Dehaka

Gra była bardzo wyrównana. Na'vi dzięki ponownie obecność Ethernala na Zeratulu było w stanie wysunąć się na delikatne prowadzenie w stosunku do Fnatic. Jednak rewelacyjny soak w wykonaniu Szwedów nie pozwolił uciec zawodnikom ukraińskiej organizacji na więcej niż jeden czy pół poziomu. Całą grę czekaliśmy na ten jeden teamfight, który pozwoliłby określić kto w końcu prowadzi w tym spotkaniu. Czekaliśmy do walki na Bossie. Rozpoczęło go robić Na'Vi, ale niestety błąd w komunikacji popsuł wynik tej walki. W momencie śmierci Bossa pojawił się Mighty Gust od Sportbilly'iego, ale odepchnięcie Fnatic zostało zablokowane przez Void Prison Ethernela. Przez to udało się im wygrać ten teamfight, zdobyć objective i ruszyć dolną linią na Keep Natus Vincere i poteem po kolejnym starci wygrać grę. 1:0 dla Fnatic.

Rozstawienie:

Natus Vincere:

GranPkt - Rehgar

AlexTheProG - Chen

Zarmony - Dehaka

Ethernal - Sonya

Sportbilly - Valla

Fnatic:

Schwimpi - Li-Ming

Breez - Muradin

Quackniix - Falstad

Smx - Kharazim

Atheroangel - Leoric

Dragon Shire było bardzo interesującą mapą. Na'Vi pokazało nam ponownie Chena w wykonaniu Alexa. Za każdym razem potrafili rewelacyjnie wykorzystać obecność beczki i separować, któryś z celów. Szczególnie łakomym kąskiem był Smx, który nie mógł na siebie używać Cleanse'a. Dodatkowo posiadali w swojej drużynie Dehakę, która zapewniała prezencję na całej mapie i niwelowała przewagą Fnatic wynikającą z posiadania Flighta. Jednak to było za mało. Breez swoim callami cały czas tworzył presję na przeciwnikach i to oni mieli tą przewagę, ale nie potrafili jej odpowiednio wyegzekwować w Teamfightach. Całość zakończyła się po przejęciu Dragona przez Fnatic w okolicach 22 poziomu i mimo chaotycznej walki w okolicach Siege Campa Na'Vi DK pozostał nienaruszony i ruszył na Core. Tam mimo jego zniszczenia udało się zbić ostatnie 25% autoatakiem, ale ostatnie uderzenie wyprowadził Muradin tuż przed śmiercią. Fnatic awansuje do półfinału.

Sobota minęło pod znakiem 2:0. Nikt nie był w stanie doprowadzić do trzeciej mapy. Jednak mimo wszystko mecze były wyrównane chociaż nie widzieliśmy tyle emocji i zabójstw jak na przykład wczoraj podczas meczów Polaków, które jak na razie pozostaję najciekawszymi spotkaniami turnieju. Pożegnał się z zawodami niestety Adrian "adrd" Wójcik, który ze swoim TSaM poległ na Dignitas i Na'Vi.

Jutro półfinał i finał rozpoczynające się o godzinie 11:00. Bracket możecie znaleźć tutaj: KLIK

Przypominamy również o oglądaniu spotkań razem z nami na ts3.blizzone.pl. Analizujemy drafty, emocjonujemy się spotkaniami i na bieżąco komentujemy gry. Gorąco zachęcamy!