I am Iron Man! - czyli Mecha Storm w Nexusie

I am Iron Man! - czyli Mecha Storm w Nexusie

Wraz z nadejściem najnowszego patcha, HotS-owa reprezentacja mechów powiększyła się aż o trzech nowych (anty)bohaterów: Abatura, Rehgara i Tyraela, którzy odrzucili swoje cielesne powłoki, by stać się zmechanizowanymi maszynami bojowymi rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Choć udostępniona dziś zawartość była już wcześniej pokazana na początku roku, w ramach zapowiedzi Pożarsky’ego, Blizzard pokusił się o solidną oprawę dla wprowadzenia nowych przedmiotów i skórek. Zaczęło się od serii trzech grafik stylizowanych na japoński serwis informacyjny, prezentujących miasto – nazwane Neo-Stormwind – atakowane przez niezidentyfikowane robotyczne istoty. Dziś, wraz z nadejściem patcha, ekipa „Zamieci” udostępniła animowany trailer najnowszego wydarzenia, nazwanego Mecha Storm.

Nowe skórki wyraźnie uderzają w nieco nostalgiczne tony robotów, jakby żywcem wyrwanych z japońskich filmów animowanych Gundam, sięgających lat ’80-tych. W kolejnej dekadzie filmy z tej serii, oraz jej klony, były popularne także w Polsce. Jeśli w dzieciństwie do waszych ulubionych zabawek należały „transformersy”, to nowe szaty trójki bohaterów powinny przypaść wam do gustu.

Skąd w ogóle pomysł na mechy w Heroes of the Storm? Otóż, skórki nawiązują do jednego z alternatywnych uniwersów, stworzonych na potrzeby HotS (niebędącego częścią żadnej z gier Blizzarda) które jest luźno oparte właśnie o wspomniane kreskówki o zmiennokształtnych robotach bojowych. Rolę głównego złego odgrywa tu – a jakże – Kaijo Diablo, naprzeciw któremu staje cały oddział zmechanizowanych śmiałków. Dla przypomnienia, poprzednie mecha-skórki obejmowały Anub’araka, Dehakę oraz Tassadara.

Dobra wiadomość: wszystkie skórki można nabyć za odłamki, a więc nie zostały one zamknięte za bramą, którą otwiera tylko karta bankowa. Zła wiadomość natomiast jest taka, że – zgodnie z niepisaną tradycją każdej mecha-skórki – wszystkie mają status legendarny, co oznacza, że chętni muszą przygotować się na wydanie aż 2400 odłamków (przez najbliższe dwa tygodnie), lub 1600 - gdy przedmioty zejdą do standardowej ceny za „legendy”.

Naturalnie, pojawiły się także cztery nowe zestawy. Trzy z nich, zestawy heroiczne Mechów, to po prostu paczki zawierające danego bohatera wraz ze wszystkimi trzema nowymi mecha-skinami. Ostatni zaś, zestaw Mecha Storm, stanowi kompilację wszystkich poprzednich, zawierając Abatura, Rehgara, Tyraela, oraz po trzy nowe skórki dla tychże. Ten zestaw jest – naturalnie – najdroższy, ale jednocześnie oferuje najlepszą cenę za całą zawartość.

Jak prezentują się nowe skiny? Rzućmy okiem.

Zacznijmy od naszego ulubionego ślimaka, który otrzymał trzy wersje nowych szat, pod nazwą Abatur z Xenotechu. Jego standardowy, galaretowaty korpus został zastąpiony solidnym, futurystycznym pancerzem, wzbogaconym czymś w rodzaju tłoków rozmieszczonych na jego plecach, które cały czas pozostają w ruchu. Dodatkowo, odnóża zwieńczone strzykawkami, oraz zaakcentowanie tych miejsc żywszymi kolorami, podkreśla jego agresywny wygląd. Skórka zmienia także ton głosu Abatura na bardziej „metaliczny”, oraz zmienia wygląd jego umiejętności i animacji. Wygląda to wszystko efektownie, choć osobiście nie kupiło mnie to na tyle, żebym zrezygnował z jego poczciwej „piżamki”.

Rehgar w nowych szatach to po prostu Mech Rehgar, czyli – wypisz, wymaluj – nasz poczciwy szaman w wersji Gundam. W wersji kolorystycznej łączącej czerń i biel skórka wygląda naprawdę efektownie. Zmianie uległa również forma tranzytowa bohatera. Po wciśnięciu "Z" nasz szaman przemieni się w mechanicznego wilka, niezwykle zbliżonego do dostępnego już od dawna jako wierzchowca Cybernetycznego Wilka. Wszystkie umiejętności, oraz część animacji, zostały zmienione na potrzeby skórki, otrzymując futurystyczny feeling. Kwestie mówione zostały okraszone charakterystycznymi trzaskami i odgłosami przywodzącymi na myśl pracującą maszynerię, które rozbrzmiewają w tle.

Alfabetyczny porządek tego zestawienia jest także uporządkowaniem nowych skórek według ich „fajności” rosnąco według mojej prywatnej skali. Co za tym idzie, muszę przyznać, że Mech Tyrael to moim zdaniem najładniejsza skórka w całym zestawieniu, która sprawia, że Archanioł Sprawiedliwości wygląda jakby żywcem wyjęty z japońskich filmów o wielkich robotach. Widać tu wyraźną inspirację mechem Tassadarem, do czego nawiązuje nawet opis. Ze wspomnianą skórką dla Tassadara łączy go jeszcze jedna ważna rzecz – to pełnoprawny, pieczołowicie wykonany skin legendarnej jakości. Oprócz zmienionego wyglądu umiejętności, oraz animacji, mechaniczny Tyrael może poszczycić się także nowymi kwestiami mówionymi (z charakterystycznym mechanicznym pogłosem), oraz dedykowanym wierzchowcem w postaci skrzydeł zmieniających się w silniki odrzutowe, przypominające jetpack. Ten sam patent wykorzystano w przypadku animacji powrotu do Nexusa – ona sama jest warta statusu legendarnej! Oby więcej skinów z tą jakością wykonania!

A co z resztą pokazanej zawartości? Oprócz wspomnianych wyżej nowych legendarnych skórek, jednej doczekał się także Dehaka – jest to kolejna wersja kolorystyczna jego mecha-skórki. Ponadto dostaliśmy solidną dawkę przedmiotów kosmetycznych inspirowanych mechami: garść sprejów, dwóch nowych komentatorów (Tyrael – epicki; oraz Mecha Tyrael – legendarny), emotikony dedykowane mecha-skinom (Anub’arak został tu bestialsko pominięty), oraz portrety. Te ostatnie sugerują, że w przyszłości możemy spodziewać jeszcze więcej mecha-skórek dla pozostałych bohaterów.

Mechy wszędzie, co to będzie? Cóż, dla nas oznacza to z pewnością dziesiątki przedmiotów, które będziecie mogli znaleźć w skrzyniach z łupem. Nie traćcie czasu, Neo-Stormwind czeka na Was!