Sonsiecka Pomoc: Ostrze Mrozu jest głodne

Sonsiecka Pomoc: Ostrze Mrozu jest głodne

Arthas, koronowany książe i syn Terenasa Menethilla II, to wojownik wywodzący się z uniwersum Warcraft. Niegdyś Rycerz Srebrnej Dłoni. Dziś upadły paladyn i Czempion Plagi. Młody i porywczy książę był łatwym celem dla skutego w lodzie Króla Lisza. W pogoni za Upiornym Władcą - Mal'Ganisem, Arthas dobywa Ostrza Mrozu, które umożliwia zabicie Demona, ale także okalecza duszę, doszczętnie pozbawiając Rycerza resztek człowieczeństwa...

By nasycić głód Ostrza Mrozu



Arthas jest wojownikiem o przemarzniętym sercu. W Nexusie serwuje swoim rywalom szereg mrożących krew w żyłach umiejętności. Bohater ten to prawdziwa bestia na froncie. Mało kto może się równać z Menethillem. Lodowa Nawałnica może spowalniać ataki przeciwników w zwarciu, zaś potężna Sindragosa jest w stanie wyłączyć Forty na wystarczająco długi czas. Naszym celem nie jest zabijanie, lecz skuteczne unieruchamianie wrogiego zespołu. Gdy wróg ucieka, przymrażamy rywali do podłoża, gdy atakuje - wspieramy sojuszników naszą aurą. Arthas to niewiarygodnie skuteczny obrońca, dlatego warto pamiętać o sojusznikach, którzy znajdują się za naszymi plecami. Ważne: gdy zapędzimy się do przodu, możemy nie mieć szansy na ucieczkę. Wyczucie naszej postaci jest zatem bardzo istotne. Naszym celem jest przetrwanie. Im dłużej żyjemy, tym lepszą kontrolę tłumu zapewnimy. Można powiedzieć, że zabijanie to nasz drugi pomniejszy cel (pierwszym jest bycie uciążliwym dla wroga).


Odpowiednie talenty

To komplet, którego sam najczęściej używam. Nazwałem go Blue-Arthas ze względu na błękitne ikony talentów. Zestaw ten zapewni dużą kontrolę tłumu, wytrzymałość w walce, utility dla drużyny, a także pole do manewru. Wszystkie te talenty mogą jednak ulegać zmianie. Build ten jest wyjątkowo prosty w obsłudze i jest wręcz rekomendowany dla początkujących. Jeżeli zatem Arthas jest naszym nowym nabytkiem, ten zestaw talentów będzie po prostu najlepszy. Mocną stroną tego zestawienia jest większa kontrola frontu, którą okupuje się przeżywalnością.

Omówienie zależności między talentami.

Spirala Śmierci ma trzy ulepszenia, które idealnie ze sobą współgrają. Talenty Pan Śmierci, Nieśmiertelna Powłoka oraz Objęcia Śmierci pozwolą zwiększyć przeżywalność Arthasa. Niestety jednak wybór tych talentów zmusza nas do zrezygnowania z Zamarzniętych Pustkowi, Lodowych Szponów, Lodowej Wytrwałości, a nawet Bezlitosnej Zimy. Warto jednak zaznaczyć, że gdy w przeciwnym zespole większość drużyny atakuje z dystansu, talenty wzmacniające Lodową Nawałnicę są kompletnie bezużyteczne. Można to wytłumaczyć w prosty sposób - przy pomocy stutter steppingu każdy bohater będzie mógł utrzymać między nami dystans, przez co nasz wojownik utraci na przewadze. W końcu by spowalniać ataki podstawowe, musimy wejść w zasięg. Wprawdzie Zamrażający Podmuch zapewnia nam szansę na zmniejszenie odległości, lecz nie warto stawiać wszystkiego na jedną kartę.

Talenty Lodowe Szpony oraz Runiczna Moc mogą się okazać niewiarygodnie skuteczne, gdy zostaną ze sobą połączone. Arthas będzie leczył się przy pomocy ataków podstawowych, zaś aura wzmocniona Lodowymi Szponami będzie stale zwiększać prędkość ataku. Zanim wybierzemy te talenty, powinniśmy upewnić się, czy po przeciwnej stronie barykady żaden z bohaterów nie dysponuje oślepieniem. W przeciwnym razie wybór tych wzmocnień może się okazać wielką stratą. Zestaw ten będzie niewiarygodnie skuteczny przeciwko bohaterom, którzy lubują się w walce wręcz. Gdy dobijemy do szesnastego poziomu, Lodowa Nawałnica będzie mogła dodatkowo unieruchamiać przeciwników, co tylko ułatwi nasze zadanie.

Nie każdy musi być fanem Sindragosy. Ghule zapewnią przeżywalność, ALE nie wyłączą fortu podczas gdy do bram będzie się dobijał Pogromca lub Królowe Pająków. Sindragosa zmniejsza naszą szansę na przetrwanie, lecz nakłada na wszystkich efekt spowolnienia, co bardzo ułatwia robotę sojuszniczym Magom oraz Strzelcom. Gdy jesteśmy jedynym wojownikiem na froncie i mocno obawiamy się o przetrwanie, Ghule w połączeniu z talentami pod Spiralę Śmierci mogą zapewnić niewyobrażalnie wielką przeżywalność. Wszystko to kwestia kompozycji oraz zapotrzebowania, ponieważ wraz z postępem gry, sytuacja może ulec zmianie. Jeżeli czujemy się niepewnie - Ghule zapewnią naszemu zespołowi dodatkowy front, a także mogą stanowić klucz do przetrwania. Warto jednak zaznaczyć, że kokon Anub'araka całkowicie kontruje tą umiejętność bohaterską. W chwili, gdy aktywujemy naszą Armię Umarłych, Nerubianin może nas uwięzić przy pomocy pajęczyny. Wtedy zarówno my, jak i nasza zdolność bohaterska tracą sporo na wartości.

Na samym końcu pozostaje jeszcze kwestia Antymagicznej Powłoki. Talent ten zapewnia Arthasowi odporność na obrażenia od zaklęć na 3 sekundy. Podczas tej odporności przywraca 25% udaremnionych obrażeń w postaci punktów zdrowia. To idealna broń przeciw Magom, ale warto pamiętać, że jest to wybór sytuacyjny. Gdy we wrogim zespole nie ma postaci bazujących na umiejętnościach, lepiej ulepszyć Armię Umarłych, Sindragosę lub zapewnić sobie dodatkową prędkość ruchu zapewnianą przez Pochód Śmierci.

Leoryk - największy wróg Arthasa

Jeżeli przyjdzie nam walczyć przeciwko Arthasowi, naszym przyjacielem okaże się Król z Khanduras - Leoryk. Wyssanie nadziei, Upiorna wędrówka, wszystko to jest naprawdę skuteczne przeciwko aurze spowalniającej ataki. Lodowy Podmuch także nie zadziała na Nieśmiertelnego Króla, zaś Pogrzebanie uniemożliwi Arthasowi ucieczkę ze śmiercionośnej pułapki. Wniosek jest prosty - zimne serce Arthasa nie ma szans z Leorykiem, który serca nie ma.

Podsumowanie

Arthas sam w sobie jest wyjątkowo skuteczny i naprawdę groźny. Liczne wzmocnienia oraz zmiany jakie wprowadził zespół Heroes sprawiły, że bohater ten powrócił do Nexusa z hukiem. Siła Plagi w Nexusie w ostatnim czasie drastycznie wzrosła. Czy to znak od Niebieskich, że do Nexusa zbliża się kolejny przedstawiciel Nieumarłych - Kel'Thuzad? Wszystko to okaże się w najbliższym czasie...