Karczemne wywiady - Dragostas

Karczemne wywiady - Dragostas

Przed nami kolejny karczemny wywiad! Poprzednio zagadaliśmy się z Gnimshem, dziś zaś przed Wami jeden z czołowych graczy polskiej sceny Hearthstone - Mateusz ,,Dragostas" Tokarczyk!

Mateusz ,,Dragostas" Tokarczyk- to jeden z najlepszych graczy w Polsce, osiąga również bardzo dobre wyniki na arenie międzynarodowej. Jest przykładem gracza pokazującym, że żeby odnosić sukcesy wystarczy ciężko pracować, ale można się przy tym również świetnie bawić, co zresztą udowadnia na swoich streamach.

Specjalnie dla naszych czytelników Dragostas dopowiedział nam na kilka pytań!

1.Jak poznałeś Hearthstona i jakie były Twoje początki w grze?

Hearthstone poznałem dzięki znajomemu ze studiów. Pamiętam, ze miałem wielką ochotę zagrać w jakąś karciankę papierową. Szukałem dla siebie jakiegoś tytułu aż będąc na uczelni znajomy wspomniał o Hearthstone. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony, że niby karcianka przez internet?! Przecież to nie będzie miało klimatu. Wszystko się jednak zmieniło jak tylko zagrałem swoje pierwsze partie na koncie kolegi. W tym momencie zaczęło się jednak najgorsze – oczekiwanie na betę. Pamiętam jak wstałem pewnego dnia sprawdzam dostęp na battle.net i jest upragniona beta. Od razu wziąłem urlop na żądanie w pracy i grałem cały dzień. Co do samej gry, to zaczynałem od grania aren. Z czasem myślę, że to był najfajniejszy sposób by na spokojnie poznać wszystkie karty jak i je stopniowo zdobywać.

2. Czy wcześniej miałeś styczność z podobnymi grami?

Tak! Jeszcze w latach gimnazjalnych grałem w papierową karciankę Yu-Gi-Oh! TCG. Niestety ciągłe zmiany w grze wymuszały spore wydatki na nowe karty przez co musiałem zrezygnować. Jednak nie zapomnę nigdy tej magii otwierania pakietów i rywalizowania w turniejach. Chyba zostało mi to do dziś J. Na studiach przez pewien czas „klikałem” w przeglądarkową karciankę Urban Rivals, jednak rozgrywka w tej grze była dość prosta i relatywnie szybko się nudziła.

3.Co skłoniło Cie do profesjonalnego grania?

Profesjonalnego grania? Nie do końca tak to odbieram. Aktualnie nie reprezentuje żadnej organizacji i po ostatniej walce w letnich preeliminacjach zawiesiłem granie turniejowe, za którym trochę tęsknie. Jednak co do powodów - zawsze miałem sporą potrzebę rywalizacji. Dodatkowo możliwość spotkania na żywo osób i stoczenia z nimi „pojedynku”. Na koniec pozostaje nie mniej ważne zdobywanie nagród. Pamiętam jaką niesamowitą radość sprawiła mi pierwsza wygrana. Teraz pozostałem przy streamowaniu, które daje mi możliwość dzielenia się swoją pasją i sprawia, że ciągle się rozwijam pod względemHearthstone'a.

4. Czy reprezentowałbyś barwy jakiejś organizacji e-sportowej?

Na ten moment nie. Choć może niedługo to się zmieni ;). W Polsce w ogóle jest dość (nie)ciekawa sytuacja pod względem organizacji zajmujących się Hearthstone. Jest ich zdecydowanie za mało biorąc pod uwagę wielkość społeczności graczy. Dodatkowo żywotność organizacji jest dość krótka. Często upadają czy się przekształcają i zaczynają od nowa. Jednak mam szczerą nadzieję, ze ostatecznie ten cały wysiłek, który wkładają ludzie z pasją w tworzenie organizacji przyniesie pozytywny skutek.

5. Jakie masz cele na ten rok?

Na ten rok? Pierwsze co mi przychodzi na myśl to w końcu dobrze się wyspać i trochę wypocząć ;) Tak poważniej jest kilka planów. Nawet o kilka za dużo w stosunku do tego ile rok ma dni, a doba godzin. Na pewno chcę powalczyć o mistrzostwa Hearthstone. Rozwinąć swój stream. Wyjechać na jakiś turniej zagraniczny. W ogóle chciałbym sporo podróżować w roku 2017 i mam nadzieję, że mi się to uda.

6. Każdy gracz ma bądź miał swój ulubiony deck. Jaka była twoja ulubiona talia przez cały okres gry w Hearthstona?

Dla niektórych będzie straszne to co powiem jednak początkowo moją ulubioną talią był face hunter. Jedna z najtańszych tali jakie można było złożyć, a mimo wszystko była niesamowicie skuteczna. Dzięki niej zdobyłem swoją pierwszą rangę legendy (ojć! ile to już czasu temu było?). Jednak nie mogę powiedzieć, że uwielbiam tą talię do dziś. Gra bardzo ewoluowała na przestrzeni czasu, tak jak i to, czym przepadałem grać. Był okres kiedy grywałem tylko tempo magiem. Chyba nawet dwa razy udało mi się nim uzyskać top 100 na koniec sezonu. Później przyszedł czas na murloc paladyna, a teraz hmm….

7. Formaty rozgrywki zostały wprowadzone już jakiś czas temu, jak sądzisz jak ta zmiana wpłynęła na całokształt gry?

Wprowadzenie formatów wywołało sporo zamieszania w świecie graczy, jednak było konieczne. Takie rozwiązanie było już wykorzystywane w innych karciankach i sprawdza się całkiem nieźle. Tryb standardowy dał dodatkowy powiew świeżości. Pamiętam jak byłem już trochę zmęczony spotykając ciągle te same talie. Oczywiście po pewnym czasie to samo dzieje się w trybie standardowym jednak częściej zachodzą zmiany w szeroko pojętej metagrze. Niedługo wypadają z gry dwie przygody i jeden dodatek, znów trzeba będzie szukać nowych rozwiązań. Sprawdzać nowe talie. Dla mnie? Genialnie! Dodatkowo ten smaczek teorii „spiskowych” przy każdej rotacji, czy jakieś karty z danych setów Blizzard przeniesie do standardu.... kto wie.

8. Najnowszy dodatek, "Ciemne zaułki Gadzetonu", to ciągle świeża rzecz. Czy masz wyrobienie już o nim jakieś zdanie? Jak oceniasz ten dodatek względem poprzedniego ("Przedwieczny Bogowie")?

Na razie staram się nim cieszyć na ile pozwala mi czas. Niestety jest go tyle, że jeszcze nie zdążyłem sprawdzić wszystkich talii jakie powstały nie mówiąc o testowaniu swoich rozwiązań. Dodatek sam w sobie bardzo ciekawy. Wprowadza sporo nowych rozwiązań. Na początek karty frakcji, czego do tej pory w ogóle nie mieliśmy. Dzięki nim możemy wykonać dużo ciekawsze zagrania łącząc karty z różnych klas. Idąc dalej nefrytowe golemy, gdzie każdy kolejny, którego zagramy jest silniejszy od poprzednika o 1/1. Jednak zwycięzcą pod względem efektu jak i animacji jest Kaprawe Oczko. Mam nadzieję, że w przyszłości więcej będzie kart, które umożliwią nam wyciąganie określonych kart z tali. Na koniec Kozakus, czyli wspieranie tali opartych na pojedynczych egzemplarzach kart, co dla mnie jest bardzo dobrym krokiem. Ciężko mi natomiast ten dodatek porównać do poprzedniego. Osobiście nie lubię stwierdzeń lepszy/gorszy, każdy dodatek jest na swój sposób inny, wyjątkowy i mam nadzieję, że tak będzie z każdym kolejnym.


Dziękujemy Dragostasowi za udzielenie nam wywiadu i życzymy mu jeszcze więcej sukcesów! A Was jeszcze raz serdecznie zapraszamy do niego na stream.