Poczynania Polaków na Hearthstone Global Games!

Poczynania Polaków na Hearthstone Global Games!

Od ponad tygodnia trwa Hearthstone Global Gaming, gdzie 48 drużyn z danych krajów, składających się ze streamerów i profesjonalnych graczy, rywalizuje ze sobą o nagrody z puli 300 000 USD! W drużynach ma dominiować komunikacja i wzajemne wsparcie, bo właśnie współpraca jest tutaj kluczem do zwycięstwa! Polskę reprezentują: Tuttek, MKRR3, Ikealyou i BlackFireIce.


Po porażce pierwszego dnia przeciwko Taiwanowi nastroje były obojętne, a ludzie podchodzili sceptycznie do spotkania Polska vs Meksyk.

Pierwszy mecz był zaskakujący i pełen emocji, gdyż Meksyk zaskoczył dość nietypową talią Łowcy - Murloc Dragon Hunter z Kuratorem. Niesamowite, prawda? Polska grała Kapłanem. Rozgrywka nie szła po myśli Polaków, a zwycięstwo Meksyku zagwarantowała losowość - Kontrola umysłu, która rzucona przez małego żółwia, przejęła równie małego stronnika, najgorszego z możliwych - Hienę. Polska - Meksyk, 0:1.

Na szczęście, jak to mówi Ikealyou o pierwszej grze: "zabawa była przednia i nastroiła pozytywnym humorem na następne gry."


W następnej grze Polska wyciągnęła Freeze Mage'a, Meksyk natomiast grał Aggro Druidem. Mówią, że historia lubi się powtarzać, więc postanowiła to zrobić. Bardzo "średnie" (oczywiście w negatywnym tego słowa znaczeniu) rozdanie po stronie Polski stawiało dzielny opór solidnemu rozdaniu Meksyku. Im dłużej trwała gra, tym Mag zaczynał zyskiwać przewagę, szczególnie, że dobierane karty nie były najgorsze. W ósmej turze stało się coś niesłychanego, marzenie każdego gracza arenowego urzeczywistniło się na tak ważnym turnieju - gracza Meksyku rozłączyło. Zasady HGG mówią jasno, że jeżeli gracz zostanie rozłączony, a po jego stronie nie było wyraźnego lethalu, przegrywa. Polska- Meksyk, wynik 1:1.


Polacy, rozbawieni po pierwszej grze na nietypową talię, podbudowani po drugiej rozgrywce, przechodzą do kolejnej potyczki, Meksyk w swe ręce bierze Czarnoksiężnika pod Zoo, biało-czerwoni starają się wygrać Quest Rogue'iem. Na pewno warte uwagi jest ulubione danie MKRa:

Zoo, jak to Zoo, szybko zapełniło swój stół stronnikami, z którymi Polska miała lekkie problemy, jednak sytuacja bardzo mocno się ustabilizowała w piątek turze, kiedy to Łotr wykonał zadanie, a swoich stronników przemienił w kreatury 5/5. Emocje sięgały zenitu do samego końca, a apogeum osiągnęły, kiedy to Meksykowi brakowało jednego punktu obrażen do wygrania tej gry. Sławne ONE DAMAGE OFF LETHAL ;-;. Tym samym Polska zdobywa kolejny punkt na swoje konto, Polska - Meksyk, 2:1.


Gra nr 4. Taunt Warrior po stronie Polski, gracze Meksyku podejmują się Paladyna. Od samego początku wszystko szło po stronie biało-czerwonych. Świetne rozdanie, znajdywanie odpowiedzi na zagrania przeciwnika. Ewidentnie najspokojniejsza gra ze wszystkich. Taunt Warrior powoli, jednak skutecznie, się rozpędzał, a spotkanie zakończył strzał z mocy specjalnej GIŃ ROBAKU! Tym samym Polska wygrała spotkanie z Meksykiem z wynikiem 3:1.

Teraz pozostaje nam tylko czekać na pozostałe spotkania Polaków i im kibicować!

NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY... a nie, to nie dzisiaj.