Rzut okiem na karty z Podróży do Wnętrza Un’Goro #1

Rzut okiem na karty z Podróży do Wnętrza Un’Goro #1

Blizzard znów udowadnia, że nie rzuca słów na wiatr. Wszystko za sprawą Podróży do Wnętrza Un’Goro. Wraz z zapowiedzią dodatku, graczy zapewniono, że kolejne karty będą odkrywane codziennie od połowy marca. Nie minęło kilka dni, a już przeszło 20 kart ujrzało światło dzienne. A jest na czym zawiesić oko, gdyż tym razem nie tylko efekty działania kart są niezwykle interesujące, ale także arty.

Pełną galerię znajdziecie na końcu artykułu, a tymczasem przyjrzyjmy się najciekawszym z nich.

Crystalline Oracle jest rzadką kartą Kapłana. Za jedną manę dostajemy Żywiołaka 1/1 z Włamem o zasięgu okrojonym do talii przeciwnika, a nie do klasy. Tym samym Blizzard poszerza krąg priestowych kradziejek.

Clutchmother Zavas to chyba najciekawsza karta ujawniona do tej pory. Niczym łotrzykowy Edwin VanCleef, rośnie +2/+2 za każdym razem, gdy wykorzystuje się jedną z bazowych technik Czarnoksiężnika - discard. Oczywiście, po każdym wyrzuceniu z ręki, wraca na nią. Nawet jedna taka akcja wydaje się być bardzo korzystna, wszak koszt tej Bestii, to tylko 2 many.

Swamp King Dred to potężna bestia o wyśmienitych statystykach (9/9 za 7 many) i ciekawej zdolności atakowania każdego nieprzyjacielskiego stronnika, jak tylko taki zostanie zagrany. Mimo że relatywnie łatwo jest go skontrować, to na pewno ogranicza wachlarz zagrań oponenta. O ile łatwo jest powiedzieć, że Grzechotnik go miażdży, to tak naprawdę chyba trudno jest znaleźć gracza używającego go w swojej talii.

Arcanologist jest zwykłym stronnikiem Maga, który za 2 many oferuje całkiem sporo. Nie dość, że posiada dobre statystyki, to jeszcze dociągamy sekret z talii na rękę zapewniając solidny card draw i pewną kartę do zagrania w trzeciej turze.

Na koniec, rzut oka na Ozruka, który jest potężnym, legendarnym Żywiołakiem. Pomimo wysokiego kosztu (9 many), może być w pewnych sytuacjach stronnikiem nie do przejścia, a to dlatego, że posiada prowokację i zdolność mnożącą jego bazowe 5-punktowe HP o liczbę Żywiołaków zagranej w poprzedniej turze.

Taki bonus wykorzystujący zagrywane Żywiołaki ma być typową mechaniką dla tego typu stronników w nadchodzącym dodatku. Co ciekawe, Blizzard podzielił się informacją, jakie inne rozwiązania były brane pod uwagę, m.in.: Żywiołaki mogłyby dostać bonus, jeśli w danej turze rzucono zaklęcie lub jeśli kontroluje się innego Żywiołaka. Zdradzono także, że brano pod uwagę nawet te pomysły, które nie zadziałałyby w ostateczności, jednak kolejne dyskusje na ich temat pozwoliły na poznanie tego, co daje frajdę, a co nie. Koniec końców, obrana mechanika jest bardzo interesująca, gdyż daje możliwość planowania kolejnych ruchów naprzód i czerpania korzyści z nich. W efekcie, gracz kilka razy przemyśli, czy nie lepiej jest jedną turę “oddać”, żeby w następnej zyskać więcej.

Na koniec warto przypomnieć nowe informacje o żywiołakach w TYM artykule.

Co uważacie o nowej mechanice Żywiołaków? Czy jakaś karta z już ujawnionych wyjątkowo przypadła Wam do gustu? Czy znajdujecie jakieś kombo dla Sherazin, Corpse Flower? Czekamy na Wasze komentarze!