Heroes of the Lore - Valeera Sanguinar

Heroes of the Lore - Valeera Sanguinar

Drodzy Czytelnicy!

Sheepman wraz z ekipą BlizzoneHOTS mają przyjemność przedstawić Wam nową serię artykułów HEROES OF THE LORE stworzoną w celu przybliżenia historii Waszych ulubionych bohaterów z Nexusa. Pierwszą postacią, o której możecie u nas przeczytać jest piękna i zabójcza Krwawa Elfka - Valeera Sanguinar.


Wczesne lata

Valeera Sanguinar już za młodu musiała zmagać się z trudnościami i przeciwnościami losu.

Gdy była dzieckiem, jej rodziców zamordowali bandyci. Osierocona i bezdomna musiała wychowywać się samotnie. Mimo swego wieku, była silna o czym świadczy fakt, że udało jej się przetrwać atak Plagi, którą przewodził Arthas. Trudniła się kradzieżą, przywłaszczając wszystko to, co było jej potrzebne do życia jednak została przyłapana na gorącym uczynku, kiedy próbowała skraść szamański talizman. Mimo dzielnej walki, podczas której uśmierciła wielu strażników, kobieta za swą zuchwałość trafiła do więzienia. Zważywszy na to, że wieści szybko się rozchodzą, o umiejętnościach Krwawej Elfki usłyszał lokalny mistrz areny. Tego samego dnia, kiedy Valeera planowała uciec, została sprzedana Rehgarowi Earthfury, orczemu szamanowi, który należał do Karmazynowego Kręgu, tajnego stowarzyszenia gladiatorów. Postanowił wcielić ją do swej drużyny, w skład której wchodzili ork Bloodeye Redfist oraz nocny elf Broll Bearmantle. Niedługo potem Bloodeye zginął, co zmusiło Rehgara do poszukiwań jego następcy. Po pogrzebie, drużyna gladiatorów wyruszyła w stronę Orgrimmaru - stolicy Hordy.

Żywot gladiatora

Szczęście sprzyjało Rehgarowi. Na drodze do stolicy Hordy, drużyna natknęła się na ledwie przytomnego człowieka, którego morze wyrzuciło na brzeg. Chwilę później Ork był świadkiem walki mężczyzny z wielkim Krokoliszkiem. Pełen podziwu Rehgar ogłuszył człowieka i wrzucił do klatki z Valeerą i Brollem. Brak w drużynie został zapełniony. Początki były trudne. Drużynie ciężko było się porozumieć, gdyż nieznajomy nie chciał walczyć na pokaz jako marionetka, z kolei Broll oraz Valeera popadli w konflikt. Broll jako nocny elf zarzucał Valeerze, że krwawe elfy zdradziecko opuściły Przymierze, przyłączając się do Hordy. Wytykał jej także uzależnienie od magii, z którym zmagał się każdy przedstawiciel krwawych elfów. Valeera nie czuła przynależności ani do Przymierza, ani Hordy gdyż od najmłodszych lat zdana była wyłącznie na siebie, nie mniej jednak dumna była ze swojego pochodzenia. W jej mniemaniu to krwawe elfy zostały zdradzone przez Przymierze, a ściślej mówiąc przez lorda Garithosa. Młoda elfka uważała także, że uzależnienie od magii było przekleństwem, o które nie prosiła, ale wypiła wraz z mlekiem matki. Mężczyzna, który dołączył do pozostałej dwójki sugerował, by skłóceni towarzysze zachowali swoją waleczność dla wrogów. Niestety dumna Valeera chcąc dać nauczkę Brollowi, potajemnie wyssała odrobinę jego magii.

Następnego dnia drużyna starła się inną grupą gladiatorów, jednak brak koordynacji oraz wspólnego zrozumienia dawały się we znaki. Podatna na prowokację Valeera szybko została pokonana, zaś osłabiony przez krwawą elfkę Broll nie był w stanie transformować się w niedźwiedzia. Sytuację uratował trzeci członek zespołu, którego umiejętności po raz kolejny okazały się bezkonkurencyjnie. Elfka była mu niezmiernie wdzięczna za pomoc, jednocześnie żałując występku przeciwko Brollowi. Tłumaczyła, że chciała dać mu jedynie nauczkę, nie mając tym samym złych intencji. Na drużynę czekało następne wyzwanie. Kolejnym przeciwnikiem był mistrz ostrzy Hyku Steelegde, który kpił z gladiatorów. Podczas walki, rzucił się on na osłabionego Brolla. Valeera stanęła w jego obronie, zasłaniając towarzysza własnym ciałem. Po ciężkiej walce, zespół ostatecznie zatriumfował. W nagrodę za zwycięstwo, drużyna miała przywilej wyboru jednej broni z Sali Legend. Członkowie zespołu mogli zabrać wybrany oręż na arenę w Dire Maul. Broll wybrał kostur stylizowany na głowę jelenia, człowiek zdecydował się na pas z wizerunkiem złotego lwa, natomiast Valeera upatrzyła sobie dwa charakterystyczne, zielone orcze sztylety, które sama określiła jako ,,długie jak miecze, ostre niczym smocze kły i perfekcyjnie zbalansowane".

Wyposażona w oręż drużyna gotowa była wyruszyć na arenę w Dire Maul, gdzie wyłonieni mieli zostać najlepsi gladiatorzy. Walcząc przeciwko potężnym przeciwnikom człowiek, Valeera i Broll przeciwstawili się wszelkim przeciwnościom, zyskując tytuł mistrzów. Dzięki swej dzikości i waleczności, człowiek nazwany został przez tłum ,,Lo'Gosh", czyli Duch Wilka. Ich heroiczne walki doprowadziły jednak do rozbicia drużyny. Valeera została przywódczynią nowej, żeńskiej grupy gladiatorów, natomiast Broll i Lo’Gosh odeszli z Regharem przysięgając, że wrócą po elfkę. Ta nie potrzebowała pomocy i przy najbliższej okazji uciekła swojemu nowemu panu, kierując się do Thunder Bluff, gdzie miała nadzieję spotkać członków zespołu. Okazało się wtedy, że Łotrzyca przybyła za późno, gdyż jej towarzysze również zdołali uciec Rehgarowi. Ponieważ Ork zarobił na gladiatorach mnóstwo złota, nie zależało mu na pościgu. Podsłuchawszy rozmowę miedzy Magathą Grimtotem i tajemniczym zabójcą, który wysłany został aby zabić Lo'Gosha, Valeera śledziła zabójcę po całym kontynecie, gdy ten zbierał informacje o jej kompanie nie wzbudzając przy tym podejrzeń nocnych elfów, ponieważ był człowiekiem. Napastnik gotowy był zabić Lo'Gosha, gdy ten był w drodze do Theramore, gdzie miał spotkać Jainę Proudmoore, mającą pomóc mu odzyskać pamięć. W chwili gdy zabójca gotowy był do strzału rzucony przez Valeerę sztylet udaremnił mu zamach. Elfka i człowiek spadli ze swoich wierzchowców w wielką pajęczą sieć i gdy Valeera bliska była odkrycia kto nasłał zabójcę, ten zginął w paszczy wielkiego pająka. Pobita elfa ocalona została przez czarodziejkę - Aegwynn, która zabrała ją do Theramore i wyleczyła.

Uzależnienie i powrót króla

W Theramore doszło do pojednania Valeery, Brolla oraz Lo'Gosha, który odkrył swą prawdziwą tożsamość. Tak naprawdę był zaginionym królem - Varianem Wrynnem. Drużyna postanowiła, że ich głównym zadaniem będzie pomoc Varianowi w odzyskaniu korony. Razem wyruszyli do stolicy ludzi - Stormwind.

Podczas podróży przez morze statek bohaterów zaatakowany został przez wężopodobne morskie kreatury – nagi. Przewodziła im czarownica uzbrojona w magiczny trójząb. Kiedy Broll miał kłopoty Valeera postanowiła pomóc mu nie zważając na konsekwencje i wyssała potężną dawkę magii z broni nagi. Zdarzenie to znacznie wzmocniło elfkę, jednak w rezultacie jej głód i uzależnienie również wzrosły, do poziomu w którym Valeera przestała mieć kontrolę nad swoją przypadłością. Po przybyciu do brzegu Valeera nie mogła powstrzymać głodu magii i wyssała ją z pierwszej napotkanej osoby. Chwilę później bohaterowie wdali się w bójkę z osobnikami, którzy zdawali się poznawać Variana i chcieć go, za wszelka cenę, zabić. Uzależnienie Valeery kolejny raz dało o sobie znać, wyssała bowiem magię z jednego z przeciwników. Grupa spotkała również krasnoluda Thargasa Anvilmara,który miał pomóc Varianowi dostać się do Ironforge. Następnego dnia elfka natknęła się na osobę, która próbowała sprzedać magiczny sztylet. Gdy tylko Valeera dotknęła ostrza, poczuła jego cudowną moc, jednak broń zaklęta była demoniczną magią. Broll zareagował szybko, odcinając elfkę od przeklętego przedmiotu. Po drodze do Ironforge bohaterowie zaatakowani zostali przez grupę złych krasnoludów z klanu Czarnego Żelaza. Valeera była niemal niezdolna do walki co spowodowało, że Broll otrzymał potężny cios w plecy od jednego z przeciwników. To zdarzenie przekonało elfkę, że musi ona zrobić wszystko, aby pokonać swoje uzależnienie.

Niedługo potem grupa musiała zmierzyć się z kolejnym zabójcą wysłanym by powstrzymać Variana. Tym razem był to elfi czarnoksiężnik Vendellin Soulfire. Ten, gdy dostrzegł, że Valeera już kiedyś zasmakowała demonicznej magii przeklął dziewczynę Znamieniem Karthra'Natira. Karthra'Natir był potężnym demonem, pokonanym przez pierwszego Strażnika, który teraz odżył ponownie w ciele Valeery. Czarnoksiężnik został z łatwością pokonany przez grupę, jednak zdążył on wyrządzić wielką krzywdę elfce. Błagała ona Brolla by ją zabił, gdyż w jej mniemaniu był to lepszy los niż życie z klątwą. Nocny elf obiecał jej jednak, że zrobi wszystko by ją uleczyć. Zaczął od uwarzenia zielarskiego eliksiru, który miał pomóc uśmierzyć ból. Dekokt zdawał się działać, do czasu gdy Valeera dostrzegła wyposażonego w magiczny sztylet zabójcę. Rzucając się na pomoc Varianowi, Valeera stała się podatna na kontrolę demona, który żył w jej ciele przez co zaatakowała swoich towarzyszy. Po tym zdarzeniu, drużyna udała się do Otchłani Czarnej Góry, gdzie więziony był marszałek Windsor, który miał znać tożsamość oprawcy Variana. Grupa postanowiła pozostawić Valeerę, by ta mogła poradzić sobie z jej niebezpieczną dolegliwością. Elfka ujrzała wtedy wizję swoich rodziców, którzy przemówili do niej informując ją, że przyjaciele porzucili ją bez honoru oraz, że świat jest zepsuty i jedynym ratunkiem jest śmierć wszystkiego co żyje. Ta fałszywa wizja została jednak przerwana przez oślepiające światło przywołane przez Aegwynn, która przybyła pomóc biednej elfce. Nie była ona w stanie uleczyć Valeery, ale zapewniła ją, że nie jest na tym świecie sama, ma przyjaciół którym na niej zależy i nie powinna oddać się pokusom Karthra'Natira. Varian i Broll powrócili z Otchłani z ocalonym Windsorem, który zdradził im tożsamość ich przeciwnika. Okazało się, że za wszystkim stała czarna smoczyca Onyxia, która ukrywała się w Stormwind pod postacią Lady Katrany Prestor, doradczyni króla.

Ze zdobytą wiedzą drużyna ruszyła do stolicy aby pozbyć się oszustki. Okazalo się, że Onyxia podzieliła wcześniej ciało Variana na dwe części, silną, którą był Lo'Gosh, oraz słabą, która, jako król, była pod ciągłą kontrolą smoczycy. Doszło to walki.Marszałek Windsor poniósł w niej śmierć, a syn Variana, Anduin, został porwany przez Onyxię prosto do jej leża. Bohaterowie ruszyli za nią i w heroicznej bitwie ciała obu Varianów połaczyły się ponownie, tworząc jednego silnego władcę. Anduin został uratowany a Onyxia zabita.

Ostatni Strażnik

Kolejna część historii Valeery związana jest z synem Medivha oraz Garony Halforcen- Med'anem, Ostatnim Strażnikiem Tirisfal. Na spotkanie pokojowe w Theramore, na którym obecny był Varian oraz lider Hordy - Thrall, wysłana została, kontrolowana przez potężnego ogra Cho'Galla, Garona, której celem był król Przymierza. Valeera udaremniała zamach na życie swego przyjaciela zasłaniając go własnym ciałem. Varian poznał Garonę, gdyż widział ją już jako dziecko, gdy ta zamordowała jego ojca. Król Stormwind uwierzył, że całe to zdarzenie uknute było przez Hordę i pokój między frakcjami ostatecznie nie został podpisany. Med'an, również obecny w Theramore ocalił matkę przed Varianem jednak został pojmany przez kultystów Młota Zmierzchu(Twilight Hammer), a Garona trafiła do lochu w Theramore. Valeera zaproponowała pomoc w odnalezieniu i odbiciu Med'ana, gdyż to doprowadziło by ją również do wielu odpowiedzi odnośnie ataku na Theramore i Variana. Garona, wciąż pod kontrolą Cho'Galla, nie potrafiła pomóc bohaterom, jednak dzięki potężnej magii Jainy, udało jej się wykrzyczeć nazwę miejsca w którym przetrzymywany był Med'an. Były to ruiny Ahn'Quiraj.

Valeera zagwarantowała Garonie, że odbije jej syna z rąk oprawców. W Theramore pojawił się również, oferujący pomoc, nieumarły mag Meryl, który wychowywał Med'ana,. Valeera nie chciała o tym słyszeć, gdyż to właśnie Plaga nieumarłych odpowiedzialna była za wyniszczenie jej rasy jednak po namowę Aegwynn, elfka zgodziła się na współpracę z magiem i razem przeteleportowali się do Ahn'Quiraj.

Znalezienie Med'ana nie było trudne, gdyż kultyści umieścili go na ciele, zabitego niegdyś przez bohaterów, Przedwiecznego Boga C'thuna. Valeera szybko uwolniła chłopaka, podczas gdy Meryl bez problemu poradził sobie ze strażnikami. W tej chwili pojawił się jednak Cho'Gall, któremu zależało na wskrzeszeniu Przedwiecznego. Wzmocniony mocą C'thuna ogr bez problemu pokonał Meryla, pozostawiając Valeerę samą na polu bitwy. Ta wzmocniła się wysysając magię z nieumarłego, by mieć szanse z Cho'Gallem, prosząc jednocześnie Med'ana, by ten uleczył Meryla, będącego jedyną osobą mogącą przeteleportować ich w bezpieczne miejsce.

Drzemiący wewnątrz Valeery Kathra'Natir czekał na ten moment zapewniając ją, że bez jego pomocy elfka nie da rady pokonać Cho'Galla. Rozważając wszystkie opcje Valeera uwierzyła, że jest to jedyne wyjście i pozwoliła demonowi na całkowite przejęcie jej ciała. Kathra’Ntir był wolny, jednak nawet jego moce nie wystarczyły by powstrzymać ogra. Med'an zyskał jednak wystarczająco czasu by uleczyć Meryla, nieumarłemu udało się otworzyć portal, który zapewnił bohaterom ucieczkę.

Gdy grupa była już bezpieczna Kathra'Natir wyczuł potęgę drzemiącą w Med'anie i zapragnął posiąść chłopaka zamiast Valeerę. Na drodze stanął mu jednak Meryl, który zaoferował swoje ciało demonowi. Upiorny władca przystał na jego propozycję, ale Meryl był na tyle potężny, że udało mu się uśpić demona. Dzięki niemu Valeera odzyskała wolność. Ostatni wątek jej historii to pomoc Med'anowi w zdobyciu Atiesh, Wielkiego Kostura Strażnika, dzięki któremu chłopak zdolny był pokonać Cho'galla.

Dalsze losy

Po tych wydarzeniach Valeera nie pojawia się zbyt często w historii Warcrafta. Gracze mogli spotkać ją, wraz z Brollem, podczas bitwy o Undercity. Po wydarzeniach z dodatku Wrath of the Lich King jedyna informacja na jej temat to wzmianka, że Valeera opuściła Stormwind i Variana a ślad po niej zaginął. Obecnie, w dodatku Legion, gracze World of Warcraft mogą spotkać ją w Order Hallu Łotrów, natomiast, od niedawna, fani Heroes of the Storm mają unikatową możliwość wybrania Valeery jako bohaterki walczącej w Nexusie. Wizerunek Elfki użyty został również w Hearthstone, gdzie bohaterka reprezentuje klasę Łotra.