Kolonia Księżycowa Horyzont - analiza

Kolonia Księżycowa Horyzont - analiza

Już od trzech dni na Publicznym Serwerze Testowym można grać na nowej mapie, która przenosi nas na Księżyc, do domu Winstona. Jest to mapa trybu Szturm, posiada więc dwa control pointy, A oraz B, które atakujący muszą jeden po drugim zdobyć. Trzeba przyznać, że Kaplan i ekipa naprawdę się postarali - mapa jest czymś nowym i wprowadza powiew świeżości. Do tego zadbali o zwiastun w różnych językach z pewną dozą fabuły. Jeżeli chcecie się z nim zapoznać, macie go tutaj. Nie wiadomo jeszcze kiedy mapa wejdzie na serwery live.

No ale co dokładnie sobą ta mapa reprezentuje? Może od początku:



Spawn atakujących znajduje się w obserwatorium, na środku którego znajduje się teleskop… Ale nie taki zwykły teleskop! Jest interaktywny:

Jak możecie usłyszeć, razem z nową mapą, dostaniemy również dialogi związane z placówką. W pomieszczeniu obok głównej sali możemy znaleźć zatrzymane nagrania, zdradzające nam poniekąd co wydarzyło się na stacji:



W chwili obecnej znajduje się tutaj również ściana, która teleportuje nas do lokalizacji startowej, jeżeli w nią wejdziemy (bug nie działa na potyczkach):

Zapewne w chwili wejścia na serwery live bug będzie załatany, ale nadal pozostaje zaduma… skąd się takie bugi biorą?

Po wybiegnięciu ze spawna drużyny biją się na dwóch poziomach, lecz jak przystało na mapy typu Szturm - to obrońcy mają tutaj pewną dozę przewagi.





I to właśnie w tym miejscu znajduje się pewne urozmaicenie. Dosyć… niecodzienna flanka.


Tak, bieganie po Księżycu to zdecydowanie nowość w Overwatchu. A do tego dochodzi obniżona grawitacja (na której swoją drogą jest skupiony tryb, który wejdzie do salonu gier przy premierze mapy na serwerach live) i duży healthpack. Dystans do przebycia jest niewielki, w bazie to samo pokonuje się jednymi schodami. Jednak jest to kolejna strona do pokrycia przez obrońców i umiejętnie trade’ujący Żołnierz 76 czy McCree może narobić zamieszania.


Ostatecznie atakujący muszą zdobyć punkt oznakowany “Obszarem Treningowym”. Po jego zdobyciu ich spawn przenosi się zaraz obok.
Prócz tego, w drodze do punktu, w pomieszczeniu na prawo, możemy znaleźć stary pokój Winstona:



Obiekty znajdujące się w nim nie ulegają prawom fizyki, nie da się ich ruszyć, a przez głośnik leci spokojna, usypiająca muzyka:



Po zdobyciu punktu atakujący muszą przebić się przez obszar hydroponiki:

Będzie to zapewne obszar lekkich wymian ognia oraz przegrupowań atakujących. Stąd też najczęściej będzie dochodziło do picków, które umożliwią wejście na punkt.



Punkt B znajduje się w ładowni, jest on dosyć otwarty, a to charakterystyczne dla map trybu szturm.


Po lewej od strony atakujących znajduje się bezpośrednia flanka, to tutaj zaczną się pierwsze poszukiwania ukrytych Łasek z naładowanymi ultami. Dobrze pozycjonujący się DPS będzie mógł odmienić losy gry w tym właśnie miejscu.


Znalazła się tu również kładka dla snajperów.


Na spawnie obrońców nic ciekawego tak naprawdę nie ma. Strzelając w antenę, usłyszymy przez komputer głos (angielski, nie ma informacji, czy te kwestie również będą tłumaczone), który zwraca uwagę, że była dosyć droga. Przebiegając przez strefy (np. Hydroponika -> Obszar Treningowy) usłyszymy zaprogramowany głos stacji, witający nas w danym miejscu.


Podsumowując - mapa to zdecydowana świeżość i pewne urozmaicenie tego, co obecnie mamy. W końcu… to mapa na Księżycu! Na chwilę obecną nie znamy sprawdzonych konfiguracji drużyny, ale przez układ mapy na pewno będzie to coś w stylu dive compu. Flankerzy oraz mądrze pozycjonujące się hitscany będą miały pole do popisu. Według mnie, na pewno sprawdzać będą się: Winston, Genji, Żołnierz 76 w ataku, a w obronie: Złomiarz, Symmetra oraz Trupia Wdowa. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.

A Wy? Co myślicie o nowej mapie? Dawajcie znać na naszej grupie!