​Koniec Proligi

​Koniec Proligi

Dziś po scenie StarCrafta rozeszła się niespodziewana informacja – Proliga w SC2 przestaje istnieć. Po 13 latach i 14 sezonach pozostało tylko wspomnienie.

Dlaczego? Z oficjalnego komunikatu (dostępnego TUTAJ w j.angielskim) wynika, że było to spowodowane brakiem sponsorów, z racji spadającej oglądalności. Należy tutaj zaznaczyć, że specyfika tego regionu powoduje, że liczy się głównie oglądalność koreańska – jeśli oglądaliście kiedykolwiek Proligę, pewnie pamiętacie przerwy reklamowe w języku koreańskim. To, czym i w jakim stopniu był spowodowany spadek oglądających, ciężko stwierdzić, ponieważ jest to wypadkowa wielu czynników – m.in. afery z ustawianiem meczy czy zmianami w rynku gier (sukces Overwatch). Brakowało również drużyn – format przeznaczony jest dla 8 teamów, jednak w ostatnim sezonie w rozgrywkach brało udział tylko 7.



Nie tylko Proliga

Dodatkowo 5 profesjonalnych drużyn ogłosiło rozwiązanie swoich drużyn w SC2 – KT, SKT, Samsung, CJ oraz MVP. Jednak Jin Air zapowiedziało kontynuację wspierania swoich graczy w przyszłości, ponieważ nie mają oni zamiaru dokonywać żadnych „zwolnień”. Jak na razie Afreeca Freecs nie zareagowali oficjalnie na te wiadomości, ale najprawdopodobniej (z racji dużych związków z GSL) również pozostaną na scenie. Jest to przewidywalna konsekwencja – większość ekspozycji (która przekłada się na pieniądze od sponsorów) koreańskie drużyny otrzymują poprzez właśnie Proligę – najlepszym przykładem są tzw. telecom wars, kiedy to dwie największe telefonie komórkowe w Korei ścierają się podczas rozgrywek StarCrafta.

KeSPA nie porzuca nas zupełnie

Na szczęście nie oznacza to całkowitej destrukcji w Korei – indywidualne ligi pozostają w nienaruszonym stanie (na pewno GSL pozostaje, szczegółowych zapowiedzi możemy spodziewać się w okolicy grudnia, ma być “bigger and better”). Sama KeSPA dalej ma zamiar organizować kolejne KeSPA Cup, które mają być bardziej otwarte dla amatorów i pół-amatorów wspierając scenę od podstaw. Olimoleague rozwija się coraz bardziej – finały miesiąca są już rozgrywane offline w studiu, a pula nagród stale się powiększa.

Historia się powtarza?

Umieszczony powyżej krótki film zmontowany przez Wolf-a nie znajduje się tutaj przypadkowo. Ten caster przeżył już utratę jednej ligi, w której komentował gry – GSTL. W Koreańskiej scenie miejsca wystarcza dla tylko jednej wielkiej ligi drużynowej, a zapowiedziana została nowa liga, prowadzona przez Afreeca w starym formacie All-kill (jednak dla nieoficjalnych drużyn, prawdopodobnie jako amatorska liga). Nie zapominajmy że pierwsze dwa lata (2010-2012) StarCraft istniał bez wsparcia KeSPA, ba, nawet z nim konkurował, a jednak gra sobie radziła. Jak myślicie: co niesie przyszłość i czy zmiany dotyczące esportu SC2, które zostaną nam najprawdopodobniej przedstawione na Blizzconie, sprawią, że KeSPA pożałuje swojej decyzji?