GSL 2017 - grupa H

GSL 2017 - grupa H

W Polsce ostatnia sobota w StarCrafcie to przede wszystkim decydująca faza Nation Wars 4 i emocjonujący pojedynek Naszych z reprezentacją Korei w finale. Tego samego dnia, w dalekiej Korei, rozegrane zostały mecze w grupie H GSL code S.

Zamiana kolejności rozgrywania grup związana była ze wzmiankowanym we wstępie turnieju Nation Wars, w którego decydującej fazie grało aż czterech uczestników Code S. Aby uniknąć ewentualnego konfliktu interesów zawodników zdecydowano, że zamiast meczy grupy F zobaczymy rozgrywki grupy H, do której rozlosowani zostali TY (T), Solar (Z), Armani (Z) i Trap (P).

W pierwszym meczu zmierzyli się ze sobą TY z Armanim. Faworytem do zwycięstwa, jak i do awansu z grupy był zdecydowanie terranin, który pokazał się z bardzo dobrej strony na ostatnich międzynarodowych imprezach. W tym pojedynku jego rywalem był stawiający pierwsze kroki na dużej scenie zerg, dla którego już sam awans do Code S jest dużym osiągnięciem. Mając na uwadze tak duża dysproporcję sił, można było oczekiwać, że TY bez problemu odprawi nieopierzonego rywala i spacerkiem przejdzie do kolejnego meczu. Armani bardzo ambicjonalnie podszedł jednak do starcia z bardziej doświadczonym graczem. W pierwszej rundzie zadziwiająco dobrze poradził sobie z podejmowanymi przez rywala próbami wywierania presji w jego zaopatrzeniu, by po odparciu pierwszego szturmu przejść do kontrataku. Największe wrażenie na mnie młody zerg wywarł chwilę później, gdy bez wahania sięgnął po Swarm Hosty, jednostki których dawno nie widzieliśmy w rozgrywkach na najwyższym poziomie.Swoją pokerową zagrywką Armani trafił w dziesiątkę: mało mobilna armia mechów TY stanowiła łatwy cel dla kolejnych fal szarańczy, które bez problemu radziły sobie z Siege Tankami terranina (kluczowy moment: 6:10).

Nieszablonowa zagrywka pozwoliła młodemu zergowi wyjść na dość niespodziewane prowadzenie w meczu. Na kolejnej mapie doświadczony terranin pokazał jednak dlaczego był faworytem w tym starciu i wykorzystując poważny błąd w pozycjonowaniu armii wroga odniósł druzgocące zwycięstwo. W finałowej rundzie górą ponownie był TY, który kompleksowo podszedł do kwestii unieszkodliwienia produkcji zergów, wykorzystując w tym celu jednocześnie Liberatory, Heliony i zrzuty piechoty.

W kolejnym meczu tego wieczora mogliśmy oglądać znakomite PvZ. Grający protosami Trap przyznał w przedmeczowym wywiadzie, iż w obecnym patchu bardzo trudno mu grać przeciw terranom, tym samym cieszy się, że trafił do grupy z dwoma zergami. Na pierwszej mapie górą był jednak Solar. Wydawało się, że odniesie on również zwycięstwo w kolejnej rundzie po świetnym early game, jednak determinacja protosa pozwoliła mu odwrócić losy tego starcia na swoją korzyść. W rozstrzygającej grze Trap nieco zaryzykował, mocno opierając się na wykorzystaniu Dark Templarów, jednak ta strategia nie dała oczekiwanych efektów i w rezultacie opóźniła rozbudowę właściwej armii protosa co skutecznie wykorzystał doświadczony zerg, pieczętując tym samym swoje zwycięstwo w całym meczu.

Dzięki zwycięstwie w poprzednim meczu Solar zyskał szansę zmierzenia się z TY w meczu zwycięzców. Stawką tego spotkania był awans z pierwszego miejsca w grupie. Na pierwszej mapie zerg zbudował sobie sporą przewagę, dzięki wykorzystaniu Mutalisków i Zerglingów w celu zniszczenia ekonomii przeciwnika. Ostatnie słowo należało jednak do TY, który postawił na konsekwentne ulepszanie swoich jednostek i to zaowocowało efektownym zwycięstwem. W kolejnej rundzie to terranin narzucił swoje warunki gry, stawiając na banshee wyposażone w maskowanie, które świetnie wykorzystał do obrony przeciw Roach/Ravagerom, by następnie poprowadzić do kontrataku, zmuszając zerga do kapitulacji. W pomeczowym wywiadzie wyraźnie zadowolony przyznał, że strategia z Banshee to coś, co przygotowywał od dłuższego czasu a tego dnia akurat sprzyjało mu szczęście, więc postanowił zaryzykować. Jak widać czasem ryzyko popłaca: dzięki temu zwycięstwu TY zameldował się w Ro 16 jako pierwszy przedstawiciel grupy E (kluczowy moment: 41:50).

Solar nie miał zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie swojej porażki, jako że tego wieczora wciąż miał szansę na awans. Aby to osiągnąć musiał pokonać zwycięzcę meczu przegranych, w którym spotkali się Armani i Trap. W tym spotkaniu bardziej doświadczony protos od początku narzucił swoje tempo: z wykorzystaniem Adeptek i Feniksów zamienił ekonomię wroga w gruzy, jednak proste, niewymuszone błędy Trapa dały Armaniemu szansę powrotu. Ostatecznie, mimo świetnego kontrataku z Lurkerami i wyeliminowaniu powietrznych sił protosa, zerg nie był w stanie postawić "kropki nad i", co wykorzystał Trap, przesyłając dużą ilość zelotów na tyły wroga. Dzięki temu posunięciu protos wysunął się na prowadzenie w serii, jednak w kolejnym meczu po zaciętej walce Armani zdołał wyrównać stan meczu. W decydującej rundzie protos kolejny raz sięgnął po Adeptki, przy pomocy których, po przełamaniu wątłej linii obrony zerga w early game Trap po prostu wyczyścił mapę z dronów przeciwnika. Mimo porażki młody Armani zdecydowanie zasługuje na ciepłe słowa po tym, co pokazał tego wieczora. Jestem przekonany, że zobaczymy jeszcze wiele świetnych meczy w jego wykonaniu. Podobnie jak Billowy czy Forte, których widzieliśmy w poprzednich grupach, zdobywa on dopiero pierwsze doświadczenia w code S i wszyscy trzej w niedalekiej przyszłości mogą stać się dużym zagrożeniem dla bardziej utytułowanych weteranów.

W meczu decydującym o tym, kto awansuje z drugiego miejsca w grupie H, ponownie tego wieczora starli się Solar i Trap. Na pierwszej mapie to zerg odniósł dość łatwe zwycięstwo, udowadniając swoje mistrzostwo w posługiwaniu się armią Roachów. Kolejna runda to popis umiejętności protosa, który najpierw spacyfikował produkcję zerga, by następnie systematycznie rozmontować armię Solara. Finałowa mapa to popis siły Trapa, który tym razem popełnił mniej błędów, świetnie kontrując Lurkery z wykorzystaniem armii powietrznej. W końcówce meczu, osłabiona ciągłymi potyczkami armia zergów nie była w stanie nawiązać walki z ogromnymi siłami Złotej Armady (kluczowy moment: 30:25).

Dzięki temu zwycięstwu Trap zameldował się w Ro 16, zaś Solar musi szukać swojej szansy w kolejnych sezonach GSL. Wyeliminowanie utytułowanego zerga w tak wczesnej fazie turnieju nalezy uznać za sporą niespodziankę, jako że wielu komentatorów widziało go w gronie faworytów do finału. Zgodnie z przewidywaniami TY nie miał zbyt wielu problemów w wywalczeniu awansu, pomimo że grupę H uznaję za jedną z bardziej wyrównanych w turnieju. Warto zwrócić też uwagę na świetną postawę Armaniego, który wprawdzie nie był w stanie wyjść zwycięsko z żadnego pojedynku, ale jednak udało mu się urwać rundę zarówno w meczu z TY jak i Trap'em. Ciekawe, nieszablonowe zagrania zawsze wnoszą do rozgrywek powiew świeżości i są w stanie zaskoczyć nawet takich weteranów jak TY.

W przyszłym tygodniu czeka nas zmiana rozkładu. Mecze dwóch pozostałych grup (F i G) rozegrane zostaną w środę i czwartek, a więc kolejno 25 i 26 stycznia. Pod koniec przyszłego tygodnia ukaże się u nas materiał, podsumowujący rozgrywki w obu grupach. Zachęcamy też do oglądania transmisji z rozgrywek u Emila lub bezpośrednio na stronie Afreeca.tv! Początek relacji o godzinie 10:30 czasu polskiego.