GSL 2017 - Grupy C i D

GSL 2017 - Grupy C i D

GSL nie zwalnia tempa, nawet jeśli czasem Blizzonowi redaktorzy chcieli by było inaczej! Wszystko po to, by mieć trochę więcej czasu by chłonąć rozmach starć między (głównie) koreańskimi graczami, rywalizującymi w pierwszym sezonie Code S. Co nowego w tym tygodniu?

Grupa C

W środę mieliśmy możliwość obserwowania rozgrywek w grupie C, do której rozlosowani zostali sOs (P), Billowy (P), soO (Z) oraz Curious (Z). Jako, że wśród czterech graczy, którzy do tego momentu zapewnili sobie grę w kolejnej fazie jest aż trzech terran, układ grupy C dawał nadzieję na wyrównanie zaistniałych "dysproporcji rasowych". Osobiście najbardziej czekałem na starcie sOs'a z soO w meczu o pierwsze miejsce w grupie, jako że spodziewałem się, że obaj w pierwszych meczach gładko poradzą sobie ze znacznie mniej doświadczonymi przeciwnikami.

Jakież było moje zdumienie, kiedy w pierwszym meczu wieczora (sOs vs Billowy) to drugi z wymienionych graczy pokazał swój potencjał i w świetnym, dynamicznym dwumeczu ograł swojego znacznie bardziej utytułowanego przeciwnika. Zwycięstwo dała mu doskonała znajomość ograniczeń jednostek protoskich i wykorzystanie do granic możliwości błędów w ustawieniu rywala. Zwłaszcza akcja pieczętująca zwycięstwo na pierwszej mapie zasługuje na najwyższe uznanie (kluczowy moment: 3:00).



W kolejnym meczu mogliśmy zobaczyć pierwsze w tym sezonie GSL starcie ZvZ, w którym spotkali się Curious i soO. W pierwszej grze mieliśmy okazję podziwiać, jak za pomocą niewielkiej ilości Zerglingów i dwóch Banelingów skutecznie uniemożliwić rozbudowę zaplecza produkcyjnego przeciwnika. Dokonał tego soO, który po uzyskaniu przewagi w early game, przy pomocy ogromnej ilości Roachów zmiótł z mapy armię wroga. Na kolejnej mapie soO znów sięgnął po Roache, udowadniając swoje mistrzostwo w operowaniu dużymi armiami złożonymi z tych jednostek.

Następny mecz miał być jednak dla soO o wiele trudniejszy. W drabince zwycięzców spotkał się z pogromcą sOs'a - Billowym. Młody Protos udowodnił, że nie odkrył wszystkich swoich atutów w swoim poprzednim meczu, wygrywając w niespełna 7 minut pierwszą mapę. Również w drugiej rundzie wydawało się, że nic nie powstrzyma protoskiej armii, jednak nieostrożna walka na ograniczonej przestrzeni sprawiła, że większość sił Billowy'ego wyparowała w przeciągu sekund (kluczowy moment: 12:38).

Finałowa runda tego pojedynku to świetny przykład dla wszystkich grających zegrami jak sobie radzić z agresją powietrznych jednostek protosów w early game. Duża konsekwencja soO w konstrukcji swojej armii, oraz świetne wykorzystanie Hydralisków pozwoliły mu na zwycięstwo, mimo zaciekłej obrony Billowy'ego. W pomeczowym wywiadzie koreański Zerg przyznał, że punktem zwrotnym całego meczu była decydująca potyczka w drugiej rundzie, po której uwierzył, że jest w stanie odwrócić losy spotkania. Przyznał też, że Billowy był znacznie trudniejszym przeciwnikiem, niż oczekiwał i cieszy się, że udało mu się mimo to awansować do Ro16.

Mimo porażki, Billowy zachował szansę na awans, lecz aby tego dokonać musiał pokonać zwycięzcę z meczu przegranych, który stoczyli ze sobą sOs (P) i Curious (Z). Wspomniany pojedynek zakończył się stanem 2:0 na korzyść doświadczonego Protosa, który nie ustrzegł się jednak wielu błędów i był bliski przegrania gry na drugiej mapie.

Tak więc w meczu o ostatnie premiowane awansem miejsce w grupie C zmierzyli się, ponownie tego wieczora, Billowy i sOs. Na pierwszej mapie ponownie górą był pierwszy z wymienionych. Jego rywal, pomimo przewagi doświadczenia w tego typu turniejach wydawał się słabo skupiony na grze, często popełniając niewymuszone błędy i podejmując walkę z góry skazaną na porażkę. Te same problemy sOs miał również w drugiej rundzie, mimo to był w stanie pokonać swojego rywala i doprowadzić do decydującej, trzeciej mapy. Przyparty do muru faworyt tym razem nie zawiódł i dziesiątkując linie zaopatrzeniowe Billowy'ego był w stanie zneutralizować zagrożenie ze strony młodszego Protosa do minimum.


Grupa D

W tej grupie znaleźli się INnoVation (T), Losira (Z), Forte (T) oraz ByuL (Z). Oczy wszystkich zwrócone były na pierwszego z wymienionych, zwycięzcę IEM Gyeonggi, predestynowanego zdaniem analityków do wygrania całego GSL code S.

W pierwszym meczu wieczora okazję zweryfikowania tych przewidywań miał Losira, jednak jego ambicje szybko zostały sprowadzone na ziemię przez terrańskiego faworyta. INnoVation kolejny raz udowodnił z jaką sprawnością posługuje się zrzutami. Nawet przy wykorzystaniu mniejszych sił niż przeciwnik był w stanie odwrócić losy każdego meczu dzięki sprawnemu micro. Końcowy wynik (2:0) dobrze obrazuje totalną dominację terranina i fiasko usilnych starań Losiry by znaleźć jakąś słabość w strategii rywala.

Następny mecz został rozegrany między Forte a ByuLem. Na pierwszej mapie młody terranin popełnił kilka koszmarnych błędów, pozostawiając swoją bazę szeroko otwartą, co skwapliwie wykorzystał ByuL, rozbijając w pył ekonomię przeciwnika. Ten ruch pozwolił mu na spokojne kontrolowanie tempa gry i stosunkowo łatwe zwycięstwo. W kolejnej rundzie ByuL udzielił młodemu terraninowi bolesnej lekcji stylu. Dzięki fantastycznej kontroli wizji na mapie przy użyciu creepu kompletnie zanegował niebezpieczeństwo groźnych desantów Marines i Widow Mines, jednocześnie terroryzując wroga nieprzerwanym strumieniem Zerg- i Banelingów.

Pojedynek zwycięzców pierwszych meczy - INnoVation i ByuLa zapowiadał się bardzo interesująco. Żaden z nich w swoim pierwszym starciu tego wieczora nie musiał odkryć zbyt wiele swoich strategii, jako że obaj bardzo sprawnie poradzili sobie ze swoimi rywalami, udowadniając że doskonale znają matchup ZvT. Pierwsza runda padła łupem terranina, który dzięki świetnej kontroli Widow Mines i Marines był w stanie wytrzymać presję ze strony zergów, by w starannie wybranym momencie przejść do druzgocącego kontrataku. Przebieg kolejnej gry był bardzo podobny, INnoVation od początku narzucił swój styl gry, by następnie dzięki fantastycznemu micro wymazać z powierzchni ziemi przeważające siły wroga. Ten pokaz siły terranina w meczu z tak silnym przeciwnikiem jak ByuL każe się zastanowić, czy w turnieju są gracze, którzy są w stanie nawiązać z nim równorzędną walkę? Jedno jest pewne, INnoVation awansował do Ro16 i jestem przekonany, że zobaczymy jeszcze wiele świetnych gier w jego wykonaniu w dalszej części turnieju.

Kolejny mecz również zapowiadał się interesująco. Zmierzyć mieli się ze sobą przegrani z pierwszej rundy Losiro z pokonanym przez ByuLa Forte'm. Obaj gracze to nieźle rokujące talenty koreańskiego starcrafta, lecz zwłaszcza temu drugiemu brak jeszcze doświadczeniu w meczach o wysoką stawkę. Chyba to właśnie ten czynnik przeważył w starciu na pierwszej mapie, gdzie mimo świetnego early game i zabiciu ponad 20 dronów przeciwnika Forte nie był w stanie postawić "kropki nad i", by ostatecznie ulec zmasowanym atakom Mutalisków Losiry. Porażka w dość słabym stylu podziałała jednak na młodego terranina mobilizująco i na kolejnej mapie doprowadził do wyrównania. Niestety, w trzeciej, decydującej rundzie musiał ponownie uznać wyższość zerga, który zapewnił sobie zwycięstwo, utrzymując ciągłą presję z wykorzystaniem Mutalisków i Banelingów przez cały mecz, by w decydującej potyczce zmieść armię piechoty Forte przy pomocy Ultralisków.

Starcie dwóch zergów w meczu ostatniej szansy oznaczało, że do Ro16 awansuje wreszcie przedstawiciel tej rasy: do rozstrzygnięcia pozostało czy będzie to ByuL czy Losira. W pierwszej rundzie,niezwykle agresywny Zergling rush Losiry zakończył się pełnym sukcesem i wyprowadził go na prowadzenie w serii po niespełna 4 minutach! Na kolejnej mapie młody zerg próbował ponownie zastosować strategię z poprzedniego starcia, jednak ByuL był tym razem gotów do obrony. Dzięki ryzykownej, nieco rozpaczliwej strategii która opierała się na szybkiej przebudowie przemysłu w kierunku hodowli Mutalisków, Losira utrzymał się w grze, odepchnął kontratak Roachów ByuLa, by następnie przystąpić do nękania jego bazy i dronów. Dzięki lepszej ekonomii i dużej ilości Hydralisków to jednak ByuL wygrał tę rundę, czym doprowadził do wyrównania stanu serii. Finałowa runda również przebiegła pod dyktando bardziej doświadczonego z graczy, który więcej uwagi przywiązał do ulepszania swoich jednostek kosztem rozbudowy kolejnych baz, co okazało się słuszną strategią.

Faworyci nie zawiedli?

W zeszłotygodniowych meczach awans zapewnili sobie faworyci swoich grup. W kolejnej rundzie zobaczymy więc sOs'a i soO z grupy C, zaś grupę D reprezentować będą ByuL i INnoVation. Cała czwórka była postrzegana jako pewni kandydaci do awansu, jednak chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które narzucają się po zeszłotygodniowych rozstrzygnięciach.

Po pierwsze: martwi słaba dyspozycja sOs'a. Owszem, w ostatecznym rozrachunku był w stanie wyeliminować swojego rywala w meczu ostatniej szansy by awansować dalej, ale trzeba nadmienić, że miał spore problemy w obu meczach przeciwko znacznie mniej utytułowanym przeciwnikom - Bilowemu oraz Curiousowi. Trudno oprzeć się wrażeniu, że bardziej doświadczony oponent dużo lepiej wykorzystałby liczne błędy w grze sOs'a, niż byli to w stanie uczynić młodsi przeciwnicy protosa z grupy C.

Drugą kwestią, o której warto wspomnieć jest fenomenalna dyspozycja INnoVation. Dwa druzgocące zwycięstwa świadczą jednoznacznie, że jest faworytem do zwycięstwa w całym turnieju, zaś ktokolwiek trafi na niego w kolejnej rundzie będzie miał przed sobą arcytrudne zadanie. Na korzyść terranina działa również fakt, iż w obecnej fazie rozgrywek nie został on zmuszony przez rywali do pokazania różnorodności swoich strategii. Wszystkie wygrane zawdzięcza "po prostu" świetnemu micro i doskonałej znajomości ograniczenia swoich jednostek.

Kolejne emocje

Czy ktoś jest w stanie powstrzymać INnoVation? Czy sOs się obudzi i zachwyci nas jak przed laty? Z odpowiedzią na te pytania musimy poczekać do kolejnej rundy. Nie oznacza to jednak, że czeka nas przerwa w rozgrywkach na najwyższym światowym poziomie! Już w najbliższą środę 18 stycznia rozegrane będą mecze w grupie E. Naprzeciw siebie staną Cure, jjakji, Leenock oraz Dark. Trzy dni później, w sobotę, swoje mecze rozegra grupa F, w której znajduje się Kanadyjka Scarlett. Czy uda jej się sprawić niespodziankę na koreańskiej ziemi? Oglądajcie relacje z gier w wersji polskiej i angielskiej, lub śledźcie relacje na Blizzone.pl. Jeśli przegapiliście rozgrywki w poprzednich grupach to zapraszam do zapoznania się z poprzednimi artykułami, które znajdziecie w dziale Starcraft naszego serwisu.