Historia Sektora Koprulu - Wojny Gildii

Historia Sektora Koprulu - Wojny Gildii

Omówiliśmy już rasy i omówiliśmy jak trafili do Sektora Koprulu. Chyba już czas iść już dalej w historię! Tym razem będę się koncentrował na jednej rasie, naszych kochanych Terran. Ostrzegam też że przez pewien czas nie będzie artykułów z racji wyjazdu, dodatkowo historie te maja tak bardzo różną długość, że ciężko to znośnie podzielić. Bez zbędnego przedłużania - przebijajmy się przez smutną historię wojen domowych Konfederacji!

 

 Tarsonis

 

Niedługo po założeniu swojej miejscówki i kontakcie z resztą Terran Konfederaci z Tarsonis wysunęli się na prowadzenie wśród terrańskich kolonii w sektorze Koprulu, z czasem narzucając im swoje zwierzchnictwo.

 

Kolonie zakładane były dalej na kolejnych planetach – m.in. na Braxis, Dylarze IV, Antidze Prime, a przede wszystkim na Korhalu IV oraz Chau Sarze i Mar Sarze. Wszystkie z tych kolonii znalazły się pod tyranią Konfederacji, która wkrótce utworzyła despotyczny, biurokratyczny i porównywalny z swym odpowiednikiem w Układzie Słonecznym rząd, nie ceniący losu i cierpienia swych obywateli. Grono Rady Tarsonis, która terrorem utrzymywała się przy władzy, a Konfederację przy potędze, zacieśniło się do członków tzw. Starych Rodzin Konfederacji – uprzywilejowanych familii, w prostej linii potomków pierwszych wysoko postawionych kolonistów. Nie wszystkie planety godziły się na nazistowsko-faszystowskie działania Konfederacji, dlatego między koloniami systematycznie dochodziło do walk. Szczególnie dwa epizody kolonialnych konfliktów zasługują na uwagę – Wojny Gildii oraz destrukcja Korhala IV, którą omówię już w nastepnej części.

 

Jedną z nielicznych kolonii nie uznających zwierzchnictwa Konfederacji, była Moria. Panowie z Tarsonis jawnie przejawiali swoja agresje na tę kolonię, głównie ze względu na gigantyczną ilość złóż minerałów i Vespanu. Spór zaczął się od coraz bardziej przesadzonych żądań Konfederacji wobec Morian, które zresztą ci z nadmiarem hejtu odrzucali. Obawiając się ewentualnego ataku, Morianie zademonstrowali swoją niezależność, tworząc w celu zwiększenia obrony ogólnoplanetarne przymierze wojskowo–administracyjne pod nazwą Kombinatu Kel-Moriańskiego (ang. Kel-Morian Combine). Konfederaci w odpowiedzi wysłali znaczne siły wojskowe, zamierzając siłą zmusić Morian do spełnienia postawionych żądań. Ci jednak stawili im zaciekły opór, który nie miał szans powodzenia ze względu na przewagę liczebną, techniczną i wyszkolenie Konfederatów.

 

Po trwających kilka lat starciach, które przeszły do historii pod nazwą Wojen Gildii (ang. Guild Wars), Kombinat Kel-Moriański skapitulował (kto by się spodziewał). Zwycięscy Konfederaci zachowali pozorną „suwerenność” Morii. Choć teoretycznie złoża moriańskie należały do Kombinatu, większość wydobytego surowca przechodziła na konto Konfederacji. Rząd zaś Morii nie miał już możliwości sprzeciwiania się sugestiom Rady Tarsonis.

 

Po wojnie mieszkańcy Umoi, obawiając się stania kolejnym celem agresji Konfederacji, założyli na wzór Kombinatu organizację obronną, która przybrała nazwę Protektoratu Umojańskiego (ang. Umojan Protectorate). Umoja nie została jednak zaatakowana. Co ciekawe, nie doświadczyła ona wojny w czasie całego trwania akcji StarCrafta 1, nie została też zainfekowana przez Zergów. Taka planeta niewidka, mimo swojego bliskiego położenia do przestrzeni Roju.

 

 

Podobało się? Oceń, skomentuj, zaproponuj zmiany!

Komentarze

Obrazek użytkownika XanderTrago
XanderTrago 14. Lipiec 2014 - 23:25
<p>Czekałem..czekałem i się doczekałem. Zabieram się za czytanie :)</p>
Obrazek użytkownika Volpin
Volpin 14. Lipiec 2014 - 23:39
<p>Gdyby nie fakt tych chędożonych enterów wygladało by to ładniej. Ale trudno, jest jak jest :P</p>
Obrazek użytkownika FTNewbie
FTNewbie 14. Lipiec 2014 - 23:51
<p>Entery pewnie zaraz zostaną poprawione - ale artykuł jak zawsze na propsie! :D.</p>
Morgul 15. Lipiec 2014 - 1:46
Proponowałbym dać to komuś do poprawy. Całe.

btw. Jak planujesz pisać więcej(ogólnie) to najlepiej poszukaj forum/strony "pisarzy amatorów". Często mają tam działy gdzie można wkleić tekst by ludzie mogli go ocenić, tam wytkną/poprawią błędy. No i zawsze dowiesz się jak nie pisać. Albo najłatwiej poproś kogoś kto jest dobry z j.polskiego.
Obrazek użytkownika Volpin
Volpin 15. Lipiec 2014 - 8:56
<p>Poszukam,dzieki za informacje ^^</p>
Obrazek użytkownika Kapu
Kapu 15. Lipiec 2014 - 9:53
<p>Szczerze nie mam zielonego pojęcią wtf z tymi enterami, że na jednym formatowaniu działają dobrze, a na drugim źle mimo praktycznie takich samych ustawień. Tekst przeczytałem, poprawiłem :) Ale wyrocznią pod względem j. polskiego nie jestem, więc warto spróbować porady Morgula :)</p>