IEM Katowice 2017 - Mamy Polaka w Ro 12!

IEM Katowice 2017 - Mamy Polaka w Ro 12!

Pierwszy dzień IEM Katowice za nami! Emocji nie brakowało, zwłaszcza na scenie StarCrafta! Zobaczcie co wydarzyło się w piątek pod dachem centrum kongresowego EXPO przy hali Spodka.

Z racji dużej ilości przewidzianych meczów rozgrywki trwały już od 2 marca, a więc przed oficjalnym rozpoczęciem Intel Extreme Masters w Katowicach. W czwartek mogliśmy oglądać (niestety wyłącznie na streamach) zmagania zawodników rozlosowanych do grup A i B. Rezultaty tych spotkań ukształtowały się następująco:

Do niespodzianek należy zaliczyć słabą dyspozycję Neeb’a, który zdołał wygrać tylko jeden z pięciu pojedynków. Pozytywnym zaskoczeniem była fantastyczna postawa aLive. Niedoceniany terranin zdołał pokonać wszystkich graczy w swojej grupie, w tym znacznie wyżej rozstawionych Stats’a i TY.

Największe emocje fazy grupowej organizatorzy pozostawili na piątek. Rozegrane zostały wtedy mecze w dwóch pozostałych grupach – C i D. W protosko-zergowej grupie C największą uwagę skupiali na sobie Nerchio i Serral. Nasz najlepszy zawodnik niejednokrotnie podkreślał, że odczuwa sporą niechęć do starć ZvP.

Trudne początki

Jego pierwszym rywalem był Zest, który po nieudanym początku sezonu ma nadzieję jak najszybciej wrócić na salony. Pierwsza gra dość łatwo padła łupem Polaka, jednak w kolejnym starciu Zest zdołał doprowadzić do wyrównania. Finałowy pojedynek trwał ponad 40 minut! Zobaczyliśmy fascynującą wojnę na wyczerpanie, której rezultat trudno było przewidzieć do samego końca. Nerchio pokazał w tej grze swoje mistrzostwo w operowaniu Infestorami, często sięgając po Neural Parasite, by przejąć kontrolę nad jednostkami rywala. Ostatecznie to armia zesta okazała się silniejsza i po pięknej walce Artur musiał się poddać.

Skandynawska nadzieja


Największą niespodziankę (choć niektórzy komentatorzy wymieniali go w gronie faworytów) sprawił Fin Serral. Sprawnie przechodził on od jednego zwycięstwa do następnego, ulegając jedynie polskiemu zergowi. Ciekaw jestem ,jak poradzi on sobie w starciu z terranami, jako że do starć w formule ZvP i ZvZ jest przygotowany fenomenalnie.

Do ostatniej rundy ważyły się losy awansu z drugiego i trzeciego miejsca w grupie. Aż czterech zawodników miało identyczny bilans porażek i zwycięstw. Ostatecznie na miejsca premiowane wskoczyli Zest i Nerchio. Rywalem naszego rodaka w finałowej rundzie był Patience, kolejny koreański protos. Podobnie jak w meczu z Zestem po dwóch grach mieliśmy remis, jednak tym razem w decydującej grze Nerchio sięgnął po zupełnie inną strategię. Skontrował próby rozbudowy potężnej floty powietrznej protosa samemu z wyprzedzeniem ewoluując dużą liczbę Corruptorów. Kluczem do zwycięstwa była bardzo agresywna gra w ofensywie i umiejętność rozbijania sił wroga na niewielkie grupy, w których stanowiły one znacznie mniejsze niebezpieczeństwo. Po wygranej na trybunach, podgrzanych uprzednio przez grupę NetWars zapanowała ogromna radość.


Starcie gigantów

Ostatnia w zestawieniu grupa D była chyba najsilniej obsadzona w całym turnieju. Oprócz Dark’a i INnoVation (obaj znaleźli się w naszych rankingach najciekawszych graczy swojej rasy), trafił tutaj również GuMiHo, dwóch czołowych europejskich graczy: uThermal i ShoWTimE oraz będący ostatnio w gorszej dyspozycji Polak MaNa. Miałem przyjemność oglądać dwie gry w wykonaniu naszego zawodnika i muszę przyznać, że w żadnej nie zabrakło mu ducha walki, ale to okazało się być zbyt mało aby nawiązać walkę z najlepszymi. Już w swoim pierwszym meczu MaNa został sprowadzony na ziemię przez holenderskiego terranina uTermala. Ostateczny bilans Polaka (0-5) świadczy nie tyle o braku umiejętności czy chęci do gry, po prostu to inni zawodnicy z tej grupy wspięli się na wyżyny możliwości tej gry. Szczególnie zasługującym na wzmiankę, jest mecz Dark vs INnoVation. Terranin nie dał szans rywalowi i pomimo spektakularnej walki zerga zdołał odnieść zwycięstwo. Prawdziwym zwycięzcą był jednak każdy, kto miał możliwość oglądania tego fenomenalnego pojedynku, godnego finałów największych imprez eSportowych (kluczowy moment 40:30).

Największą niespodzianką tego dnia było jednak pierwsze miejsce w grupie dla GuMiHo, który zdołał pokonać samego INnoVation, ulegając wyłącznie w serii z Darkiem. MaNa uplasował się na ostatnim miejscu w grupie, jednak tak jak wspominałem wcześniej, pokazał kilka dobrych zagrań i absolutnie nie powinien traktować występu w turnieju jako porażki.


Już dziś (Sobota 4 marca) kolejna faza rozgrywek! Śledźcie nasze kanały na Social Media: facebooka i twittera, gdzie znajdziecie najświeższe informacje wprost z Intel Extreme Masters. W dzisiejszej relacji postaramy się pokazać Wam jeszcze więcej IEMu, fanów gier blizzarda oraz komentarzy aktualnych wydarzeń esportowych. Będzie się działo!