Starcraft Universe - nasze wrażenia

Starcraft Universe - nasze wrażenia

Czym jest StarCraft Universe?

Niedawno temu miała miejsce premiera (póki co wersji beta) moda o nazwie Starcraft Universe. Postanowiliśmy to sprawdzić i podzielić się z Wami naszymi wrażeniami. Zapraszamy do lektury!

Nowe RPG?

Do naszej dyspozycji została oddana wersja beta mapy Starcraft Universe. Dla przypomnienia, jest to mod stworzony przez zapaleńców, a konkretnie studio Upheavalarts, chcących zmienić naszego kochanego RTS`a, w RPG`a, w którego możemy pograć ze znajomymi. Przyznam szczerze, że gry z gatunku RPG nie są moją pasją, jednak chwile spędzone z modem wspominam dobrze. Wypada wspomnieć także, iż studio zbierało fundusze na dokończenie swojego projektu na platformie KICKSTARTER, zbiórka zakończyła się sukcesem, liczę więc szczerze, że już niedługo będziemy mogli cieszyć się dobrą i dynamiczną rozgrywką w finalnym produkcie.

Gdzie ja się obudziłem?

Skoro zapoznaliśmy się z podstawami, czas zagłębić się w to, jak przebiega rozgrywka. Rozpocznę od fabuły.
Gra osadzona jest w świecie alternatywnym, w którym to Kerrigan zostaje zabita podczas misji Raynor`a na Char, którą znamy z kampanii Wings of Liberty. W konsekwencji, zgodnie z mrocznymi przepowiedniami Zeratul`a, wszechświat najeżdżają niezliczone wojska Hybryd i ostatecznie spowija się on w mrocznych czeluściach otchłani. Pozostające jeszcze przy życiu niedobitki wielkich niegdyś armii Terran i Protosów połączyły siły, a ich obecnym celem jest przeżycie. Jako gracz wcielamy się w jednego z żołnierzy, którego celem będzie eksploracja kosmosu w poszukiwaniu ostatecznej broni w walce przeciwko Hybrydom.

Główny motyw - walka z Hybrydami

Z czym do ... Hybrydy?

Skoro poznaliśmy wroga, czas przejść do tego, kim i czym będziemy przywracali porządek. Musimy więc wybrać wcielenie naszego alter ego. Twórcy jak na razie opracowali postacie z frakcji Protosów i Terran. Wcześniej wspomniane rasy mają po czterech reprezentantów, wśród nich mamy typowych brutali, którzy mocą swoich ostrzy lub odpowiednio dużą giwerą wyrąbują sobie drogę do sukcesu. Twórcy nie zapomnieli jednak o tych, którzy wolą bardziej wysublimowane metody eliminacji czekających na nas przeszkód. Tu mała ciekawostka, bo już przy wyborze postaci możemy wybrać typ pancerza i uzbrojenia, z którego będziemy na początku korzystać (ma to również wpływ na wygląd naszego bohatera). Wraz z postępami w grze będziemy zdobywać odpowiednie materiały do ulepszenia naszego ekwipunku, jak również nasza postać zdobywać będzie różne przydatne umiejętności. Dodatkowo w niektórych momentach będziemy mogli zasiąść za sterami machin wojennych takich jak Goliaty, czy Immortale. W tym miejscu zachęcam naszych czytelników do odwiedzenia strony twórców oraz strony Kickstaera, gdzie znajdziecie szczegółowe informacje dotyczące modu. My w dalszej części skupimy się na wrażeniach z rozgrywki.

My tu pitu pitu ...?

Właśnie, przedstawiliśmy nieco samą grę, to teraz watro podzielić się z Wami wrażeniami z rozgrywki. Przyznam szczerze, że na początku mod mnie trochę odstraszył, szczególnie swoim wyglądem. Przyzwyczajenie się do samej oprawy wizualnej zajęło trochę czasu, by później moc docenić ogrom pracy włożonej w ten, niedokończony jeszcze projekt. Rozbudowany świat będziemy odkrywać korzystając z własnego statku, na pokładzie którego możemy odnaleźć mentora, który nauczy nas nowych umiejętności (każda z klas ma własnego), handlarza, który z chęcią zaopatrzy nas w nowe zabawki lub wzmocni to co posiadamy. Pomimo iż mamy do czynienia z wersją beta, naprawdę jest co robić. Istnieje pewna powtarzalność w rozgrywce, a to ze względu na rodzaj "wypełnienia" nam nudy podczas podróżowania. Za każdym razem, gdy wybieramy się w kolejny zakątek świata, zawsze atakują nas na przemian chmary Zergów lub wojownicy upadłych Protosów. Niektórych może to znużyć, dla innych stanowić niepotrzebną przeszkodę we wgryzaniu się w fabułę, ale z mojego punktu widzenia jest to miły dodatek.

Podsumowanie

Mimo iż mamy do czynienia z wczesną wersją moda, już teraz widać, że jego twórcy poważnie podchodzą do realizacji zadania. Zaprezentowany przez nich wycinek swojej pracy jest bardzo atrakcyjny i gorąco polecam każdemu na przejście choćby jednej z misji, jaka Was będzie czekać, bo naprawdę warto.

Korekta: Kaszanas