Starcraft 2 Grzech Dumy - Rudolf Suworow

Starcraft 2 Grzech Dumy - Rudolf Suworow


Na początku podejrzewaliśmy, że Zrzęda pracuje dla Dominium, ale potem zmieniliśmy zdanie. Strach pomyśleć coby się stało z naszym statkiem gdyby nie on.

---

N - <zmęczone, poirytowane westchnięcie> Ech... ouch... bueh... w ogóle na syna psiego słów marnować szkoda. Ale oddać trza mu zasługę tą, że statek w całości trzyma.

D - Czemu mówisz taką dziwną składnią?

N - Jak dziwną, jak normalną?

D - Tak nie mówią normalni ludzie... czemu masz klucz francuski wbity w głowę?

N - Mechanik.

D - Och.

Rudolf Suworow

Niewiele wiadomo o tym mężczyźnie. Może tylko tyle, że jest wybitnym fachowcem w swym zawodzie, że uwielbia grzebać w mechanicznych i elektronicznych zabawkach oraz, co już mniej mu się chwali, że potwornie zrzędzi. Dlatego wołają na niego Zrzęda.

Rudolf jest potężnie zbudowany, ale jest niski. O wygląd dba tyle, co o zepsutą śrubę. Czarne włosy wiecznie rozczochrane, twarz umazana smarem i innymi substancjami o złożonych chemicznych wzorach. Zarost nierówny, przypalony i osmalony w wielu miejscach. Mechanik stosuje technikę przycinania zarostu palnikiem. Albo przynajmniej tak to tylko wygląda.

Ubiera się w proste robotnicze odzienie, które w pewnym sensie zapewnia komfort. Nie trzeba na niego aż tak uważać, żeby się nie pobrudził.

Teraz poważniejsza część. Rudolf Suworow pracował dla Dominium i Kartelu przy projektach wojskowych. Nie wiadomo, co dokładnie robił, ale Dominium wyznaczyło wysoką cenę za jego głowę. Zbyt wysoką jak na prostego technika...

Jak kiedyś go spotkacie, to dobrze wam radzę. Nigdy, ale to nigdy nie pytajcie go o niego samego. Usłyszycie jedynie litanię jego żalów i bólów przeszłej, obecnej i przyszłej o swojej opłakanej sytuacji.