"Narodziny Hordy" - poznajcie najważniejszą powieść w historii WarCrafta

"Narodziny Hordy" - poznajcie najważniejszą powieść w historii WarCrafta

Ponad 20 lat minęło od pierwszego starcia orków z ludźmi w Azeroth, a nas nadal fascynuje geneza tego konfliktu. Ostatecznie jak można rzucić się do ataku na grupki Przymierza z okrzykiem 'Za Hordę! Za Orgrimmar! Za Warchiefa!' nie znając pełnego znaczenia tych słów?




Wygraj "Narodziny Hordy"


Wracając do korzeni

Gdyby zapytać się fana WarCrafta jaką historię uważa za najważniejszą, myślę że otrzymalibyśmy najczęściej trzy odpowiedzi:

  • Historię Illidana i Malfuriona, ich heroiczną walkę z Legionem 10tys lat temu - można ją poznać w trylogii 'Wojna Starożytnych'
  • Historię Arthasa, tragedię o jednym z największych paladynów Azeroth - czyli książka 'Arthas', na której polonizację nadal czekamy!

i wreszcie:

  • Historię orków - Durotana, Orgrima oraz rozpoczęcia wydarzeń które znamy pod nazwą 'Pierwsza Wojna' i której losami mogliśmy pokierować w Warcraftcie 1: Orkowie i Ludzi. I to właśnie o tym możemy przeczytać w "Narodzinach Hordy"


Zaraz.. czy o tych wydarzeniach nie opowiadała już jakaś książka?

Zapewne część z Was pamięta dwie książki wydane w maju i czerwcu ubiegłego roku: prequel oraz powieść filmu WarCraft: Początek (czyli adaptację literacką adaptacji filmowej gry komputerowej!). I właśnie owy prequel 'Durotan', pióra niezastąpionej Christie Golden, opowiada o tych samych wydarzeniach co 'Narodziny', tej samej autorki.



Gdzie tu logika? Leży ona w zniekształceniach fabularnych wprowadzonych przez film, ale i w rozwoju World of WarCraft.

Nadmienić bowiem trzeba, że 'Narodziny' w wersji oryginalnej ukazały się w roku 2007! Prawie dziesięć lat musieliśmy czekać na ich polską wersję. I podczas gdy czytając kolejne rozdziały, bez problemu odnajdziemy się w miejscach znanych nam doskonale z Outlandów, to 'Durotan' bardziej nawiązuje do mapy Draenoru znanej z 'Warlords of Draenor'. Czy to jest to samo? Otóż nie! Ale wynajdywanie różnic i smaczków pozostawię Wam.


Skąd zatem ukazanie się tej książki?

Blizzard postanowił udostępnić nowe wydanie kultowych pozycji literackich, seria ta ma być oznaczona jako "Blizzard Legends". Patrząc z perspektywy fanów wersji angielskiej, jest to dla nich odciążenie od książek chodzących za niemałe sumy po ebayu i amazonie - stare wydania są swoistymi rarytasami.





Ale wracając do kraju, na okładce książki czytamy notatkę: "(...) Blizzard Entertainment ponownie wydaje swoje najlepsze książki, tym razem w kolekcjonerskiej szacie graficznej.". Należy tu dopowiedzieć, że "Narodziny" nigdy nie ukazały się w wersji polskiej. Więc zamiast kolejnego wydania otrzymujemy premierę!

Od razu rodzi się pytanie: czy i my doczekamy się reedycji tomów wydanych w latach 2001-2006, które również u nas osiągają zawrotne ceny? Jest to obecnie raczej mało prawdopodobne, z czego powinniśmy się cieszyć - wszystko wskazuje na to, że wydawca woli w pierwszej kolejności dostarczyć nam książki nigdy nie wydane po polsku, niż powielać już istniejące.


Kronika Thralla

Książka wydaje się być napisaną przez byłego lidera Hordy - Thralla. Każdy rozdział opatrzony jest krótkim komentarzem do wydarzeń które się rozgrywają. Bo, co prawda, nasz zielony przyjaciel spisuje je dla przyszłych pokoleń, ale sam w nich nie uczestniczył. Opiera się na przekazie słownym ocalałych z Draenoru orków, którzy (często się wstydząc swoich poczynań) są bardzo zdeterminowani, by ustrzec przyszłe pokolenia przed popełnieniem błędów przodków.

Orkowie nie są jedynymi bohaterami 'Narodzin'. Przy okazji możemy poznać dramatyczną historię Draenei i ich trzech liderów, serdecznych przyjaciół: Archimonda, Kil'jaedena oraz Velena, których życie raz na zawsze zmienił Sargeras - upadły tytan. Jest to co prawda tylko prolog w naszej opowieści, ale jakże ważny dla wszystkich wydarzeń w Azeroth!

Kronika skupia się na opowiedzeniu historii życia Durotana - od czasów młodzieńczych, przez przejęcie stanowiska wodza klanu, do przekroczenia progu Mrocznego Portalu. Poznajemy kulisy zniszczenia Draenoru, oraz spaczenia orków. Ale co ciekawsze, możemy również zanurzyć się w opowieści o ich kulturze i wierzeniach.

Przez kolejne strony przewija się również plejada WarCraftowych gwiazd: Grom Hellscream, Orgrim Doomhammer, Blackhand, Gul'Dan, Nerz'hul, Drek'Thar i wiele innych postaci, które mogliśmy poznać w grach, bądź też usłyszeć legendy o ich heroicznych wyczynach.


Do kogo kierowane są "Narodziny Hordy"?

Wydaje się, że szczególnie zatwardziali sympatycy przymierza powinni sięgnąć po tą pozycję! Może się nagle okazać, że Hordę i Przymierze wcale tak wiele nie dzieli!

Ale mówiąc już poważniej - uważam że jest to lektura obowiązkowa dla każdego fana WarCrafta, choć i nie tylko. Fani fantastyki powinni również odnaleźć tutaj ciekawy i nietuzinkowy świat, w którym orkowie, tak kiedyś zmarginalizowani przez Tolkiena, mogą pokazać się z ciekawszej i bardziej inteligentnej strony. Choć przyjaźnie ostrzegam, że zatopienie się w tej książce może skutkować niekontrolowaną chęcią sięgnięcia po pozostałe 20 pozycji (że już o grach nie wspomnę).



Mamy kilka egzemplarzy 'Narodzin Hordy' do rozdania! Koniecznie rzućcie okiem na post konkursowy: https://www.facebook.com/events/973729412764359/pe...